Iwan Wyrypajew zaocznie aresztowany w Rosji. Zdradził, co to oznacza. "Nie mamy iluzji"

Jakiś czas temu Iwan Wyrypajew został zaocznie aresztowany w Rosji. W ostatnim wywiadzie opowiedział o planowanej rozprawie sądowej.

Kilka tygodni temu Iwan Wyrypajew został zaocznie aresztowany przez sąd w Moskwie. Informacje potwierdził rosyjski portal Meduza. Mieszkający w Polsce reżyser i dramaturg trafił na listę poszukiwanych. Zarzucono mu rozpowszechnianie fałszywych informacji o rosyjskiej armii. Wyrypajew stwierdził, że jako obywatel Polski nie ma się czego bać. Pomimo tego, cały czas analizuje sytuacje z prawnikami. 

Zobacz wideo Anna Kalczyńska o odejściu Dowbor. Co sądzi o zmianach Miszczaka? "Żal"

Iwan Wyrypajew został zaocznie aresztowany w Rosji

Niedawno Iwan Wyrypajew zagościł w programie "Dzień dobry TVN". Towarzyszyła mu żona, Karolina Gruszka. Małgorzata Rozenek zapytała go o szczegóły aresztu. Przede wszystkim chciała wiedzieć, jaką rolę pełni słowo "zaoczny". Wyrypajew wyznał, że nie jest pewny, ponieważ od lat nie mieszka w Rosji, a nawet nie jest tam zameldowany. "Głównie to chyba oznacza, że muszę uważać na przesiadkach w krajach, które mają podpisaną umowę o ekstradycji dla Rosji. Trzeba sprawdzać" - stwierdził.

Niedługo w Moskwie rozpocznie się rozprawa. Dramaturgowi grozi aż do 15 lat więzienia. Głos w sprawie zabrała także jego żona. Wyznała, ze już wcześniej domyślali się, że coś takiego może się zdarzyć. Podkreśliła, że rosyjskie służby robią wszystko, aby wyeliminować wszystkie osoby, które negatywnie się o nich wypowiadają. Wyrypajew często wypowiada się publicznie w Polsce i niezależnych mediach rosyjskich. Gruszka z mężem postanowili poszukać pomocy prawnej. "Zdecydowaliśmy się, że będzie prawnik, który będzie reprezentował Iwana w Moskwie. Nie mamy iluzji, że będzie tam można coś wywalczyć. To raczej potrzeba, żeby głos prawny w tamtej przestrzeni wybrzmiał" - powiedziała. 

Zrzeknięcie się obywatelstwa rosyjskiego nie jest łatwe

Iwan Wyrypajew jakiś czas temu otrzymał obywatelstwo polskie. Tuż po tym rozpoczął proces rezygnacji z rosyjskiego. Jak się okazało, pojawiły się pewne trudności. Reżyser boi się, że Federacja Rosyjska nie przychyli się do jego wniosku. "Przed rokiem uruchomiłem proces rezygnacji z obywatelstwa rosyjskiego, ale to nie jest łatwe. To długi i bardzo trudny proces. Opłaciłem prawnika w Rosji, ale trwa to już prawie rok. To wymaga zgromadzenia całego zbioru dokumentów (..) W sytuacji, gdy jestem ścigany listem gończym, raczej nie pozwolą mi na rezygnację z rosyjskiego obywatelstwa i tak już chyba zostanie" - stwierdził w jednym z wywiadów. ZOBACZ TEŻ: Myśliwi na wojnie z Kingą Rusin. Złożyli pozew. Mówią o szerzeniu nienawiści

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.