Filip Chajzer wspomniał o tragedii sprzed lat. Zwrócił się do fanów

Filip Chajzer przy okazji Dnia Dziecka postanowił wesprzeć OSP z Prusinowic. Prezenter przypomniał sobie przy tym o osobistej tragedii sprzed lat.

Filip Chajzer to jedna z najbardziej kontrowersyjnych osób w polskim show-biznesie. Prezenter ma na koncie już sporo wpadek, po których zazwyczaj wspiera różnego rodzaju akcje charytatywne i próbuje ratować nadszarpnięty wizerunek. Tym razem napisali się do niego strażacy z OSP w Prusinowicach. Początkowo zignorował ich wiadomość. Później jednak przypomniał sobie o niewyobrażalnej tragedii sprzed lat. Postanowił działać.

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o Filipie Chajzerze: Cokolwiek by nie zrobił, to generuje kontrowersyjne opinie

Chajzer postanowił wesprzeć strażaków: Moja osobista historia stanęła mi przed oczami

Filip Chajzer jest dziś tatą sześcioletniego Aleksandra. Jednak przed laty prezenter "Dzień dobry TVN" stracił dziecko w tragicznych okolicznościach. Jego syn Maksymilian miał zaledwie dziewięć lat, gdy zginął w wypadku samochodowym w lipcu 2015 roku. W Dniu Dziecka Filip Chajzer podzielił się z obserwatorami refleksją na ten temat. 

Długo zastanawiałem się, jak Dzień Dziecka wykorzystać do zrobienia czegoś dobrego. Jak uratować nie jedno życie, a wiele żyć. Głównie uczestników wypadków drogowych. Kiedy zgłosili się do mnie strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Prusinowicach, początkowo zignorowałem tę wiadomość. Dostaje ich dziennie dziesiątki. Jednak właśnie naszła mnie refleksja. Moja osobista historia stanęła mi przed oczami, kiedy jeszcze raz przeczytałem wiadomość od prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej - napisał Filip Chajzer na Instagramie.

Chajzer apeluje do fanów o pomoc dla strażaków: Mają wielkie jaja, żeby walczyć o was do samego końca

Filip Chajzer zaapelował do swoich obserwatorów, żeby wsparli szczytny cel. Zbierane są bowiem fundusze na zakup nowego wozu strażackiego. Prezenter podkreślił, że strażacy sami ryzykują, ratując życie innym. W kontekście jego osobistej tragedii sprzed lat, ten apel ma szczególne znaczenie. 

Kiedyś w dzieciństwie większość z nas marzyła o tym, żeby zostać strażakiem. Wróćmy do tego marzenia. Właśnie dziś. Dla ludzi, którzy mają wielkie jaja, żeby walczyć o was do samego końca, kiedy los okaże się chamem i prostakiem bez sumienia i ogłady - dodał Filip Chajzer na Instagramie.

Filip ChajzerFilip Chajzer Fot. KAPiF

Więcej o: