Grzegorz Kajdanowicz pierwszy raz tak szczerze o rozwodzie. "Nie jestem najłatwiejszym człowiekiem"

Grzegorz Kajdanowicz przyjął zaproszenie i wziął udział w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Dziennikarz zdobył się na szczerość i chętnie odpowiadał na zadawne mu pytania. Opowiedział o kulisach rozwodu i powodach do podjęcia takiej decyzji. Momentami było naprawdę gorąco.

Grzegorz Kajdanowicz jest jednym z tych dziennikarzy, którzy nie lubią opowiadać o swoim życiu prywatnym i starają się je utrzymać w tajemnicy przed światem. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" mężczyzna postanowił się jednak nieco bardziej otworzyć i zdradził kulisy własnego rozwodu. Okazuje się, że za taki obrót sprawy nie obwinia jedynie swojej byłej żony. Kajdanowicz przyznał, że jego charakter nie należy do najłatwiejszych.

Zobacz wideo Maryla Rodowicz domyśliła się, że mąż ją zdradza. Wynajęła nawet detektywa

Grzegorz Kajdanowicz wyjawił kulisy swojego życia prywatnego. Opowiedział o rozwodzie

Grzegorz Kajdanowicz poznał się ze swoją żoną Karoliną w Telewizji Polskiej. Kobieta miała już wysoką pozycję w branży i była wówczas producentką. Dziennikarz pracował wtedy w redakcji "Teleexpressu". Para szybko doczekała się dwójki dzieci: Kajetana i Karola. Mimo na pozór wzorowej rodziny życie prywatne Kajdanowicza nie było tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Mężczyzna często podróżował służbowo, ale to nie to okazało się głównym powodem podjęcia decyzji o rozwodzie.

Po tych latach (...) to małżeństwo się rozpadło, ale nie dlatego, że ja dużo pracowałem. Oczywiście, że to nie pomagało, bo kiedy dzieci były małe, to ja bardzo dużo wyjeżdżałem, ciągle mnie nie było. Pracowałem w weekendy, w święta. (...) Natomiast bardziej jest to kwestia osobowości. (...) Nie jestem najłatwiejszym człowiekiem - powiedział Grzegorz Kajdanowicz w podcaście "WojewódzkiKędzierski".

Do rozpadu małżeństwa Grzegorza Kajdanowicza przyczyniła się jego osobowość. Dziennikarz widzi w sobie winę

Podcast "WojewódzkiKędzierski" okazał się dla Grzegorza Kajdanowicza pewnego rodzaju przełomem. Mężczyzna nigdy wcześniej tak szczerze nie mówił o szczegółach rozstania z żoną i chciał zachować te informacje dla siebie. Do takiego obrotu sprawy z pewnością przyczynił się fakt, że Kajdanowicz już dużo wcześniej znał się z Wojewódzkim. Gospodarz podcastu wielokrotnie spotykał się z dziennikarzem i jego małżonką w sytuacjach prywatnych oraz znał sytuację również ze swojego punku widzenia. Oczywiste jest, że Kajdanowiczowi łatwiej było otworzyć się przed znajomą osobą, niż kimś zupełnie obcym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.