TVP w ostatniej chwili odwołało występ Wyszkoni w Opolu. W tle Kościół i obecna władza

Ania Wyszkoni w najnowszym wywiadzie powróciła do tematu odwołanego w ostatnim momencie występu na opolskim festiwalu. Poszło o wsparcie praw kobiet. Okazuje się, że problem z wokalistką mają także kościelni hierarchowie.

Ania Wyszkoni od lat jest zaliczana do grona najpopularniejszych polskich wokalistek. Swoją karierę zaczynała w zespole Łzy. W 2003 roku za piosenkę "Oczy szeroko zamknięte" grupa odebrała nagrodę w konkursie Premier. Do Opola wokalistka wracała wielokrotnie, także z solowymi projektami. W ubiegłym roku świętowała tam swój jubileusz. W rozmowie z Plejadą wspomniała jednak sytuację z 2021 roku, gdy TVP w ostatniej chwili odwołała jej występ z powodów ideologicznych.

Zobacz wideo Czy Anna Wyszkoni lubi swoje piosenki? Co z „Agnieszką"?

TVP odwołała występ Wyszkoni w Opolu. Poszło o wsparcie Strajku Kobiet

W najnowszym wywiadzie wokalistka wróciła do tematu odwołanego występu na opolskim festiwalu. Podkreśla, że było to związane z jej wsparciem dla Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Wyszkoni wspiera wolność kobiet i solidaryzowała się z protestującymi. To przyczyniło się do jej konfliktu z TVP. Wyszkoni nie tylko nie wystąpiła wówczas w Opolu. Ban dotknął także wywiadu, którego wcześniej udzieliła do śniadaniówki. 

Wprost dano mi do zrozumienia, z czego wynika ta decyzja. Mało tego, zablokowano emisję wywiadu, którego udzieliłam wcześniej do śniadaniówki TVP (...). Kocham opolską publiczność. Opolski amfiteatr jest dla mnie bardzo ważnym miejscem, na jego deskach zapisana jest moja muzyczna historia. Przecież nie jadę tam po to, żeby agitować czy popierać kogokolwiek - powiedziała Anna Wyszkoni w rozmowie z Plejadą.

Kościelni hierarchowie mają problem z Anią Wyszkoni. Gra coraz mniej koncertów kolęd

Obecnie Ania Wyszkoni podkreśla, że sytuacja nieco się zmieniła. Pojawiają się zaproszenia ze strony stacji, ale nie zawsze chce z nich korzystać. Wokalistka wyznała, że nie po drodze jej z obecną władzą. Krytykuje także politykę Kościoła. To ma wpływ chociażby na koncerty kolęd, których gra coraz mniej. Przypomnijmy, że w 2015 roku piosenkarka wydała świąteczny album "Kolędy wielkie", który spotkał się z pozytywnym odbiorem słuchaczy i krytyków. 

Teraz sytuacja chyba trochę się zmieniła, bo co jakiś czas jestem zapraszana do TVP, ale zwykle odmawiam. Natomiast widzę, że w dalszym ciągu problem ze mną mają kościelni hierarchowie. Po wsparciu Strajku Kobiet odwołano wiele moich koncertów kolędowych, których wcześniej grałam sporo - dodała Ania Wyszkoni w rozmowie z Plejadą.

Ania WyszkoniAnia Wyszkoni Fot. KAPiF

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.