Kokaina, kobieta z brodą, sekstaśma, kupowanie głosów i teorie spiskowe. Eurowizyjnych skandali było od groma

Przez lata Konkursu Piosenki Eurowizji byliśmy świadkami wielu skandali, które opisywały media. W tym show, oglądanym przez wielomilionową publiczność telewizyjną, nie tylko o muzykę chodzi. Tuż przed pierwszym półfinałem w Liverpoolu wspominamy sensacje sprzed lat.

We wtorek 9 maja w Liverpoolu startuje 67. Konkurs Piosenki Eurowizji. Widowisko, które od lat przyciąga przed telewizory miliony telewidzów na całym świecie. Czasem kreuje też wielkie gwiazdy świata muzyki jak: Abba, Celine Dion czy ostatnio Maneskin i lansuje ponadczasowe przeboje. To doskonała okazja do promocji swojej twórczości także dla artystów z krajów, gdzie branża muzyczna nie ma zbytnio rozmachu. Jednak umówmy się, wielokrotnie muzyka schodziła na drugi plan, a królowało show z wieloma skandalami w tle. Postanowiliśmy przypomnieć kilka z nich. 

Zobacz wideo Polska na Eurowizji. Przypominamy najciekawsze występy [Popkultura Extra]

"Kobieta z brodą" wygrała Eurowizję i zniesmaczyła Jacka Kurskiego

Eurowizja często przełamuje obyczajowe tabu i pokazuje swoje duże poparcie dla osób LGBTQ+. Tak było też w 2014 roku, kiedy do Kopenhagi wybrała się Conchita Wurst. Austriacka drag queen zwróciła od razu uwagę swoim wizerunkiem - "kobiety z brodą". Jednak nie tylko na tej kontrowersji oparty był jej eurowizyjny sukces. Conchita miała potężną piosenkę, napisaną w bondowskim stylu, a także głos, który udźwignął technicznie ten trudny utwór. "Rise like a phoenix" wygrało Eurowizję. W Radiu Zet ten temat poruszyła Monika Olejnik w rozmowie z Jackiem Kurskim. Późniejszy zapalony fan konkursu nie był jednak zachwycony zwycięstwem Austriaczki.

Nie przy jedzeniu pani redaktor. Mamy do czynienia z agresją kulturową, dopychaniem kolanem modelu społecznego wyboru płci. To nie jest smaczne, że się facet wybierze w sukienkę, a potem sobie brodę przyklei. Nie da się tego oglądać - powiedział Jacek Kurski w Radiu Zet.

Conchita WurstConchita Wurst Fot. Eurovision.tv/screen

Chorwacka gwiazda nagrała sekstaśmę i splagiatowała hit Urszuli

Severina Vuckovic to jedna z bardziej rozpoznawalnych, chorwackich piosenkarek. Na swoją popularność pracuje nie tylko śpiewając, ale też licznymi aferami z jej udziałem. Na Eurowizji wystąpiła w 2006 roku w Atenach z utworem "Moja stikla" i ostatecznie zajęła 12. miejsce. Ma na koncie wiele przebojów, ale także aferę z plagiatem piosenki Urszuli "Na sen", o której po latach dowiedziała się sama zainteresowana. W 2002 roku do sieci wyciekła sekstaśma z udziałem Severiny i jednego z chorwackich biznesmenów. Wybuchł skandal, który był przypominany także podczas udziału Chorwatki w konkursie. 

SeverinaSeverina Fot. YouTube.com/Eurovisiontv screen

Bonnie Tyler podsłuchała rosyjskich delegatów. Ponoć kupowali punkty od Azerbejdżanu

Udział legendarnej Bonnie Tyler w Eurowizji 2013 miał pomóc Brytyjczykom w zajęciu dobrej lokaty po latach niepowodzeń. Walijka, która karierę zrobiła także w Stanach Zjednoczonych, bardzo wierzyła w sukces piosenki "Believe in me". Ostatecznie zajęła w finale tylko 19. miejsce. Oburzona gwiazda tuż po finale konkursu mówiła w wywiadach, że podsłuchała rosyjskich delegatów, którzy spierali się z azerskimi o brak zapłaconych punktów. 

Następnego dnia Rosjanie skarżyli się Azerbejdżanowi - dlaczego nie przyznali im dziesięciu punktów, za które zapłacili. Przepraszam? Zapłacili za co? Czy to jest konkurs? Wielka Brytania nie wygrała od 16 lat, więc nie spodziewałam się, że wygramy, ale szkoda, że wmieszała się w to polityka. To powinien być konkurs pisania piosenek, a nie tego, kto mieszka obok ciebie. Widziałeś, jak głosują? Nie do wiary - grzmiała Bonnie Tyler w jednej z francuskich gazet.

Bonnie TylerBonnie Tyler Fot. YouTube/MrTunanehri

Narkotyki w green roomie? Ten filmik podbił sieć

Filmik, na którym członek zespołu Maneskin rzekomo zażywał narkotyki podczas finału Eurowizji 2021, szybko stał się hitem w sieci. Kamery uchwyciły Damiano Davida podczas gdy w tzw. green roomie ogłaszano punkty, a on pochylał się nad stolikiem. Później tłumaczył na konferencji prasowej, że zbierał potłuczone szkło z rozbitej szklanki. Członkowie włoskiego zespołu skomentowali całą sytuację także na Instagramie. 

Jesteśmy w szoku, że niektórzy ludzie mówią, że Damian brał narkotyki. Jesteśmy przeciwni narkotykom i nigdy nie braliśmy kokainy. Jesteśmy gotowi, żeby poddać się testom, bo nie mamy nic do ukrycia. Jesteśmy tu, by grać naszą muzykę i bardzo cieszymy się z wygranej na Eurowizji. Chcemy podziękować wszystkim za wsparcie. Rock'n'roll nigdy nie umiera. Kochamy was - napisali na InstaStories członkowie Maneskin.
 

Silvia Night zrobiła zadymę na Eurowizji. Przekleństwo za przekleństwem

Silvia Night w 2005 roku reprezentowała Finlandię. W swoim kraju zdobyła popularność jako performerka i artystka komediowa. Odgrywa postać diwy, która lubi sprawiać wiele kłopotów. Nic więc dziwnego, że zamieszanie zrobiła także na Eurowizji. Jej piosenka "Congratulations" i jaskrawy wizerunek zyskały aprobatę fanów konkursu, ale ostatecznie nie udało jej się zakwalifikować do finału. To właśnie wtedy zaczęła się afera. W rozmowie z dziennikarzami zapłakana i wściekła wokalistka przeklinała i obrażała innych artystów. 

Nie wybraliście mnie, bo nie jestem jak ta zdz*ra z Holandii, czy brzydka pie*rzona s*ka ze Szwecji. Pie*rzcie się - wykrzyczała Silvia Night w kierunku zgromadzonych dziennikarzy.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.