Doda pod studiem "DDTVN". Skąpe szorty przyciągnęły uwagę. Ale to dżinsowe buty robią szał

Doda wróciła do "Dzień dobry TVN" po blisko dekadzie nieobecności. W budynku, w którym odbywa się program, piosenkarka pojawiła się już ponad godzinę przed rozmową. Nie byłaby sobą, gdyby nie przyciągnęła uwagi swoim strojem.

Ban Dody w TVN-ie dobiegł niedawno końca. Wywiad z piosenkarką "po latach" nieobecności w "Dzień dobry TVN", zapowiedziała 30 kwietnia Anna Kalczyńska w duecie z Andrzejem Sołtysikiem. "To rozmowa, na którą wielu czekało", mówiła prezenterka chwilę przed rozmową z Rabczewską. Artystka przyszła do programu, by mówić o swojej nowej płycie "Aquaria" i teledysku do piosenki "Zatańczę z aniołami", który niedawno ujrzał światło dzienne i do tej pory wyświetlono go już ponad milion razy. Klip opowiada m.in. o depresji i trudnych momentach z jej życia, do których gwiazda obiecała odnieść się też podczas swojej niedzielnej wizyty w programie śniadaniowym TVN.

Zobacz wideo Doda o braku solidarności, Woźniak-Starak i konfliktach z gwiazdami

Doda pod studiem "DDTVN" 30 kwietnia

Doda przez ostatnie tygodnie podsycała atmosferę wokół swojego powrotu do "DDTVN". Pytana przez dziennikarzy śmiała się, że chciałaby, aby rozmowę z nią przeprowadziła Agnieszka Woźniak-Starak, najlepiej w duecie z Małgorzatą Rozenek-Majdan. "To byłby wywiad życia. Ale to też rozumiem, nie każdy ma odwagę. Ja to bardziej podchodzę do tego na luzie i z poczuciem humoru" - mówiła Pomponikowi. Zanim pojawiła się na wizji, ponad godzinę wcześniej przyciągnęła uwagę zebranych pod studiem fotografów. Ubrana w czarną skórzaną ramoneskę, skąpe szorty i dżinsowe kozaki, z uśmiechem od ucha do ucha pozowała do pamiątkowych zdjęć. Zdjęcia Dody pod studiem można zobaczyć w galerii na górze strony. 

 

Doda o teledysku do piosenki "Zatańczę z aniołami"

Klip do piosenki "Zatańczę z aniołami" porusza fanów wokalistki swoim przekazem. W komentarzach w mediach społecznościowych Dody dzielą się swoimi wzruszeniami i trudnymi historiami. "Otaczają mnie ludzie, którzy wciąż czegoś oczekują, wymagają i żądają. Ludzie, którzy oceniają drugiego człowieka powierzchownie, dokładnie tak jak ze zdjęcia, nie zaglądając w jego serce. Stąd metafora budki zdjęciowej, do której wrzuca się monetę i liczy jedynie na efekt, który ma uszczęśliwić jedynie ich samych. Często moim kosztem. Zgadzając się na to, w umyśle rozgrywa się prawdziwe piekło" - tłumaczyła Doda w opisie teledysku na YouTube.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.