Samantha Markle znów atakuje Meghan. Medialna bomba w przeddzień koronacji teścia. "Sekretne taśmy wyjdą na jaw"

W sieci zrobiło się głośno o nowym wywiadzie, którego udzieliła przyrodnia siostra Meghan Markle wraz z ojcem i bratem księżnej Sussex. Zapowiedziano publikację "sekretnych taśm, które wreszcie wyjdą na jaw". Premiera oczywiście idealnie wkomponowana w nadchodzące wydarzenia koronacji króla Karola III. Szykuje się medialna bomba?

Już 6 maja odbędzie się koronacja króla Karola III. Książę Harry i Meghan Markle długo nie odpowiadali na wysłane im zaproszenie. Ostatecznie Pałac Buckingham ogłosił, że do Londynu przybędzie jedynie Harry. Trudno wyobrazić sobie tę uroczystość bez obecności syna króla. Jak się okazuje, Meghan Markle ma zostać z dziećmi w rezydencji pary w Kalifornii. Sugerowano wiele powodów takiej decyzji, ale najczęściej przebija się narracja o urodzinach Archiego i obawa przed konfrontacją z rodziną. Wygląda jednak na to, że żona księcia i tak nie uniknie stresu, bo w przeddzień koronacji ma zostać wyemitowany wywiad z jej ojcem i przyrodnia siostrą Samanthą. Szykuje się porządnie "pranie brudów" na antenie.

Zobacz wideo Brytyjska rodzina królewska na małym i dużym ekranie. Dlaczego przyciąga aż taką uwagę?

Samantha Markle znów atakuje Meghan. Szykuje się kolejne "pranie brudów" 

Samantha Markle już wielokrotnie udzielała się w mediach. Przyrodnia siostra Meghan stała się wręcz gwiazdą wywiadów i pod adresem ukochanej Harry'ego wystosowywała niekończącą się listę zarzutów. Mimo że kobiety nie mają ze sobą kontaktu od wielu lat, to Samantha Markle ma zadziwiająco dużo do powiedzenia o siostrze. W międzyczasie kobieta wniosła też pozew o zniesławienie. Wszystko przez słowa, które na jej temat padły w wywiadzie u Oprah Winfrey w 2021 roku. 58-letnia Samantha Markle, która cierpi na stwardnienie rozsiane i porusza się na wózku inwalidzkim, domagała się 60 tys. funtów odszkodowania za - jak twierdzi - oczernianie przez siostrę. Więcej przeczytasz tutaj.

Mimo że książę Harry i Meghan Markle zrezygnowali z pełnienia oficjalnych obowiązków w rodzinie królewskiej i usunęli się w cień m.in. po to, aby przestać być pożywką dla mediów. Jednak siostra księżnej Sussex nie odpuszcza. Po raz kolejny pojawi się w telewizji w wywiadzie na wyłączność, który już od kilku dni mocno promowany jest w mediach. Oczywiście najlepszym momentem na pranie brudów rodziny Markle jest przeddzień koronacji króla i właśnie wtedy wywiad zostanie wyemitowany. Trudno nie mieć podejrzeń, że siostra Markle chce załapać się na ostatni moment sławy, bo nie wygląda to raczej na kryształowe intencje wyjaśnienia rodzinnych niesnasek. Mało tego w wywiadzie pojawi się także ojciec i brat Meghan Markle. To z pewnością prawdziwa medialna bomba tuż przed dniem koronacji. Kontrowersyjny wywiad Taylora Auerta ma zostać wyemitowany w na kanale "Channel 7" już 5 maja. Zgodnie z zapowiedziami pojawią się w nim niepublikowane nigdy wcześniej nagrania z rodzinnego archiwum. 

Meghan Markle, jakiej nie znacie. Po raz pierwszy cała rodzina Markle jednoczy się z niezwykłym przesłaniem w przeddzień koronacji króla Karola III. Te ukrywane materiały zadziwią świat! Tylko na Kanale 7 - czytamy na Twitterze.

Samantha Markle o małżeństwie przyrodniej siostry. "Oni tworzą toksyczny związek"

Z opublikowanej w sieci zapowiedzi głośnego wywiadu Samanthy Markle trudno odczytać pokojowe intencje. We fragmencie słyszymy przyrodnią siostrę Markle, która po raz kolejny komentuje związek Meghan z Harrym. "Oni bardzo źle na siebie wpływają. To jest toksyczny związek" - stwierdziła Samantha, po czym dodała, że gdyby nie ojciec, Meghan nadal byłaby zwykłą kelnerką. We fragmentach nagrania przewijają się ujęcia z młodą Meghan z domowego archiwum. Głos z offu podkręca atmosferę, mówiąc, że sekretne taśmy wreszcie wyjdą na jaw. W materiale pojawia się też przyrodni brat Meghan, Thomas, który dodaje, że "nie zamierzają odpuścić i ten wywiad zmieni wszystko". Oczywiście pojawia się także ojciec, który desperacko zwraca się wprost do ekranu, pytając, jak może to wszystko naprawić. Wygląda na to, że stacja "Channel 7" zadbała o odpowiednie podgrzanie atmosfery wokół Meghan Markle tuż przed koronacją jej teścia. Z pewnością mogą liczyć na sporą oglądalność, a to, jak wiadomo, bezpośrednio przekłada się na zarobki. Reszta pozostaje do oceny widzom.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.