Małgorzata Ostrowska-Królikowska wróciła do internetu i śmieje się do rozpuku. Uwaga, jej filmiku się nie odzobaczy

Małgorzata Ostrowska-Królikowska milczała jak zaklęta, po tym gdy jej syn Antoni kilka tygodni temu zaatakował słownie w internecie matkę swojego dziecka. Po oświadczeniu, w którym odcięła się od tej sprawy, nie udzielała się w internecie. Teraz pokazała, że humor jej dopisuje.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska ma za sobą trudne tygodnie. Po tym gdy w marcu na profilu Antka pojawiły się szokujące zdjęcia i nagrania płaczącej Joanny Opozdy z czasów, gdy była z nim w ciąży, gwiazda "Klanu" wydała oświadczenie, w którym napisała, że nie będzie angażować się w sprawy syna, choć jego była ukochana i jej wnuk mogą na nią zawsze liczyć. Niestety internauci nie dali jej spokoju, wylewając hejt na Antoniego w komentarzach pod jej zdjęciami. Używając wulgarnych słów, pisali, że źle wychowała syna i jest złą matką. Aktorka musiała więc zablokować możliwość komentowania ostatnich postów i przestała udzielać się w internecie. Teraz do niego powróciła, gdy emocje nieco opadły i zamieściła zabawny filmik.

Zobacz wideo Małgorzata Ostrowska-Królikowska świętuje urodziny z bliskimi

Małgorzata Ostrowska-Królikowska wróciła do internetu po aferze 

Małgorzata Ostrowska-Królikowska od 26 lat wciela się w Grażynkę Lubicz w serialu "Klan". I to właśnie archiwalny filmik, który pojawił się na Instagramie z 2002 roku, rozbawił ją do łez. Aktorka w środę wieczorem udostępniła u siebie na InstaStory scenę z 663. odcinka "Klanu". Na filmiku widać jak jej serialowy mąż bierze ją na plecy i próbuje robić skłony w przód. "Ćwicz Ryśku, ćwicz", mówi Grażynka, widząc, że ukochany pojękuje z bólu i ledwo daje radę. To tak rozśmieszyło Małgorzatę Ostrowską-Królikowską, że napisała "hahaha" i dodała do wideo kilka płaczących ze śmiechu emotikonek.

Małgorzata Ostrowska-KrólikowskaMałgorzata Ostrowska-Królikowska sscreen z InstaStory instagram.com/malgorzata_ok

Małgorzata Ostrowska-Królikowska chciała odejść z "Klanu"

Mimo że "Klan" ją mocno zaszufladkował, Małgorzata Ostrowska-Królikowska nie jest znudzona swoją bohaterką. "Grażyna wciąż jest dla mnie fajnym wyzwaniem, a ja, dzięki tej roli, przeżyłam chyba wszystko, czego może doświadczyć kobieta. Nie mogłam zajść w ciążę, in vitro, poronienia, adopcja, śmierć męża, problemy rodzinne... Bywa, że jej przygody są bardzo ekscytujące, choć oczywiście teraz to już nie są te same emocje, co na początku. To jest moja praca i podchodzę do tego bardziej zadaniowo", mówiła jakiś czas temu w "Fakcie". Przy okazji przyznała wtedy, że był czas, w którym chciała rozstać się z Grażynką. Był to wtedy, gdy z serialem pożegnał się Piotr Cyrwus, który przez 15 lat grał Ryśka. Ostrowska-Królikowska myślała, że po okresie żałoby Grażynki nie spotka już nic ciekawego. Scenarzyści ją jednak zaskoczyli i gdy pani Lubicz doszła do siebie, w roli jej kochanka zatrudnili Daniela Olbrychskiego. Ostatecznie jednak Grażynka wyszła za mąż za Leopolda (Grzegorz Wons), z którym jest do dzisiaj.

 
"Myślałam o tym (odejściu - przyp.red) kilka razy, ale wtedy na horyzoncie zawsze pojawiał się jakiś ciekawy wątek, pod wpływem którego zmieniałam zdanie i z przyjemnością wracałam. Niektórzy mi zarzucają, że jestem znana tylko z roli Grażynki, ale nigdy nie miałam z tym problemu. Cieszę się, że moja bohaterka jest tak rodzinną osobą, bo pod tym względem jestem do niej podobna. Mamy wspaniałych ludzi w ekipie, z którymi łączą mnie prawdziwe relacje, co też jest dla mnie bardzo ważne" - opowiadała.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.