Shakira z przejmującym apelem do mediów. Chodzi o jej dzieci. Są prześladowane

Shakira po skandalu związanym z Gerardem Piqué znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Każdego dnia można przeczytać nowinki o jej życiu. Afera dotknęła także jej bliskich, dlatego wokalistka pokusiła się o apel.

Shakira została zdradzona przez znanego piłkarza. Postanowiła zaapelować do mediów w ważnej sprawie. Chodzi o jej pociechy Milana i Sashę, które są prześladowane przez fotoreporterów każdego tygodnia. Artystka po skandalu związanym z jej byłym partnerem, postanowiła przeprowadzić się z Barcelony do Miami. Nowa rzeczywistość nie jest łatwa dla niej samej, a co dopiero dla dzieci, które nie mogą swobodnie przemieszczać się z domu do szkoły. Na każdym kroku czyhają na nie bowiem przedstawiciele mediów. 

Zobacz wideo Shakira śpiewa z fanami diss na Pique. Przyszli pod jej dom

Shakira błaga o uszanowanie prywatności synów

Wokalistka przyznała, że Milan i Sasha cierpią z powodu skandalu, w który zamieszani są ich rodzice. Za dziećmi trudny rok w Barcelonie. Nowe miejsce zamieszkania miało oznaczać nowy początek, ale jak na razie rodzina nie zaznała spokoju w Miami. W obszernym apelu na Instagramie wokalistka zawarła prośbę o uszanowanie prywatności jej pociech. Dzieci nie są niczemu winne. Zaczęła apel następującymi słowami: "Drodzy przyjaciele, dziennikarze i media. W tym czasie ogromnych zmian w moim życiu jako osoby publicznej zrozumiałe jest, że prasa nieustannie interesuje się mną i moją rodziną. Jednak moje dzieci, Milan i Sasha, przeżyły bardzo trudny rok, cierpiąc z powodu nieustannego oblężenia i ciągłego prześladowania ze strony paparazzi i różnych mediów w Barcelonie". Shakira wyznała, że jej pociechy do tej pory nie mogły liczyć na swobodne opuszczanie szkoły po lekcjach. Na każdym kroku mogły spotkać paparazzi.

Teraz, gdy rozpoczynają nowy etap w swoim życiu, gorąco proszę media w imieniu moich dzieci o poszanowanie ich prawa do prywatności. Błagam was, abyście powstrzymali się od podążania za nimi do wyjścia lub wejścia do szkoły, czekania na nich pod drzwiami naszego domu lub gonienia ich, gdy idą na zajęcia pozalekcyjne i rekreacyjne, jak to miało miejsce każdego dnia w Barcelonie, gdy fotografowie próbowali uzyskać lepsze ujęcia.
 

Artystka chciałaby, aby przedstawiciele mediów wykazali się wyrozumiałością. "Ufam, że dziennikarze i fotoreporterzy mają zrozumienie dla sytuacji, w jakiej znajdują się Milan i Sasha i mogą zachowywać się wobec nich w możliwie najbardziej humanitarny sposób. Szczególnie biorąc pod uwagę, że chodzi o zdrowie oraz integralność fizyczną i emocjonalną dwojga nieletnich w wieku poniżej ośmiu i 10 lat. Oni chcą po prostu móc wychodzić z domu i uczęszczać do szkoły, czując się bezpiecznie. Chcą mieć spokój ducha, że nie są prześladowani lub poddawani ciągłej kontroli kamer" - dodała Shakira. Ponadto artystka podkreśliła, że apeluje do mediów nie jako popularna na świecie wokalistka, ale przede wszystkim jako matka. "Zwracam się z tą prośbą już nie jako artystka, ale jako matka, która chce chronić i dbać o dobrostan psychiczny i emocjonalny swoich dzieci, aby mogły wieść zdrowe i szczęśliwe życie, na jakie zasługuje każde dziecko" - w taki sposób zakończyła apel.

Shakira w trudnych chwilach może polegać na fanach

Wskutek rozstania Shakiry i Pique większość osób jest po stronie artystki. Stoją murem za nią fani, matki, żony i przede wszystkim współczujące osoby. Po przedostaniu się wieści do mediów o rzekomej zdradzie, której miał dopuścić się piłkarz, mnóstwo internautów zaczęło go wyzywać. Fanów Shakiry Pique nazwał "latynoskimi barbarzyńcami". To określenie rozpoczęło wątek ksenofobii i jeszcze bardziej pogorszyło wizerunek sportowca. Shakira dodała tylko, że jest dumna ze swoich korzeni.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.