"Jeden z dziesięciu". Pokazał kulisy teleturnieju. "Bardziej stresujące niż rozmowa o pracę"

"Jeden z dziesięciu" to teleturniej prowadzony przez Tadeusza Sznuka. Program telewizyjny emitowany jest w TVP. Jak wyglądają jego kulisy?

"Jeden z dziesięciu" cieszy się ogromną popularnością wśród Polaków. Telewizja Polska emituje ten program od 1994 roku. Format jest oparty na brytyjskiej produkcji "Fifteen to One". Nieodzowną częścią polskiej wersji jest prowadzący Tadeusz Sznuk, który pracuje przy formacie od samego początku. Uczestnicy programu testują swoją wiedzę, odpowiadając na pytania z różnych dziedzin. Jak sama nazwa wskazuje, w teleturnieju bierze udział dziesięciu ochotników. Zwycięzca otrzymuje 40 tysięcy złotych. Jak wyglądają kulisy tego programu?

Zobacz wideo Pytania, które mocno zaskoczyły uczestników teleturnieju "Milionerzy". Odpowiedzielibyście na nie?

"Jeden z dziesięciu" - kulisy. To nagranie podbija polskiego TikToka

Teleturniej rozpoczyna się od przedstawienia graczy. Kandydaci lub kandydatki mówią o tym, skąd pochodzą oraz opowiadają o swoich zainteresowaniach. Ten etap programu często trafia na TikToka, ze względu na to, że zdarzają się zabawne odpowiedzi. Nagranie z 2015 roku ukazujące kulisy powstania takich wizytówek trafiło na TikToka. W krótkim czasie zdobyło sporo wyświetleń. Widzimy na nim nagrywanie dubla z jednym z uczestników. Każdemu jest wyznaczone konkretne miejsce, w którym należy się przedstawić. Jeden z kandydatów opowiedział o swoim hobby. "Moje zainteresowania to sport, geografia i dziewczyny". Ta wypowiedź spotkała się ze śmiechem ze strony produkcji. Na TikToku widzimy następujące komentarze:

Jak to bardziej stresujące niż rozmowa o pracę.
Ale super widzieć, jak to wygląda poza kamerą.
Nie ma nic gorszego niż te niby "śmieszne" zainteresowania.

"Jeden z dziesięciu". Nawet prowadzący może się pomylić

Odpowiedzi na wszystkie pytania z programu powinien znać Tadeusz Sznuk, lecz nie zawsze tak jest. Poważne błędy w teleturnieju to rzadkość, ale jak widać, pomyłki mogą zdarzyć się każdemu. W jednym z odcinków z 2017 roku padło pytanie: "Ile razy igrzyska olimpijskie rozgrywane były w Ameryce Południowej?". Uczestnik powiedział zgodnie z prawdą, że takie wydarzenie miało miejsce tylko raz. Prowadzący przez nieuwagę nie uznał tej odpowiedzi, wskutek czego grający musiał odpaść. Widzowie jednak szybko wykryli błąd w teleturnieju. W ramach rekompensaty uczestnik mógł wziąć udział w kolejnej rozgrywce, nie czekając na wejście do niej tak długo, jak inni ochotnicy. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.