Jeremy Renner w pierwszym wywiadzie po wypadku. Zalał się łzami. "Zrobiłbym to jeszcze raz"

Jeremy Renner po raz pierwszy po wypadku udzielił wywiadu. Otworzył się na temat odczuć podczas mrożącego krew w żyłach incydentu i opowiedział o wsparciu, jakie otrzymał od bliskich.

Z początkiem roku media obiegła makabryczna informacja. Jeremy Renner rzucił się na pomoc siostrzeńcowi, który prowadził pług śnieżny. Pojazd staczał się po pochyłej powierzchni, a aktor wpadł pod jego koła. Renner doznał licznych urazów i choć powoli wraca do normalności, czekają go długie miesiące rekonwalescencji. Ostatnio informował, że zaczął rehabilitację. Teraz w nowym wywiadzie, który w całości zostanie wyemitowany 6 kwietnia wrócił wspomnieniami do wypadku. Jego słowa mrożą krew w żyłach. 

Zobacz wideo "Czarna Pantera: Wakanda w moim sercu" - naród opłakuje utratę króla. Zwiastun nowego "Black Panther" Marvela

Jeremy Renner ponownie rzuciłby się pod pług śnieżny

W zapowiedzi wywiadu mogliśmy zobaczyć bliskich Jeremy'ego Rennera, którzy wrócili wspomnieniami do tragicznego wypadku z początku roku. Aktor miał mocno krwawić i ciężko było stwierdzić, czy wciąż żyje. W tym ciężkim czasie mógł liczyć na ich ogromne wsparcie. Zbierali się licznie w szpitalu, a jego siostrzeniec nawet napisał wzruszający list. Aktor, wypowiadając się o rodzinie, nie krył łez. Przyznał, że gdyby zaszła taka potrzeba, ponownie rzuciłby się na pomoc.

Zrobiłbym to jeszcze raz, bo chodziło o mojego siostrzeńca - mówił Jeremy Renner w rozmowie z ABC News.

Jeremy Renner był przytomny podczas wypadku. Teraz wraca do pracy

Warto przypomnieć, że Jeremy Renner w wyniku wypadku doznał licznych obrażeń ciała. W mediach pojawiła się informacja o tym, że miał złamane ponad 30 kości i czeka go długa rehabilitacja. Można sobie tylko wyobrażać, z jakim bólem zmagał się aktor. W rozmowie z ABC News wyznał, że kiedy pług śnieżny miażdżył jego ciało, cały czas był przytomny. 

Czułem wszystko. Byłem cały czas przytomny. Straciłam sprawność ciała, ale zostałam napełniony miłością.

Bliscy Jeremy'ego Rennera spodziewali się, że ten spędzi długie miesiące w łóżku w ogromnym bólu. Evangeline Lilly, z którą miał okazję współpracować między innymi na planie "Avengersów", wspominała, że kiedy go odwiedzała, był w świetnym nastroju. Teraz na Instagramie aktora pojawił się wpis, z którego mogliśmy się dowiedzieć, że już wrócił do pracy.

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA