Brooke Shields ma żal do matki. Jako dziesięciolatka pozowała dla "Playboya". "Nie wiem, co ona sobie myślała"

Brooke Shields nie miała łatwego dzieciństwa. Zaledwie w wieku dziesięciu lat wzięła udział w nagiej sesji, rok później zagrała bardzo kontrowersyjną rolę. Dziś otwarcie mówi, że ma żal do matki.

Brooke Shields znamy z wielu filmowych ról, a aktorka do świata show-biznesu weszła jeszcze jako dziecko. Nie był to jednak wybór gwiazdy, a jej matki, Teri Shields, która od małego angażowała ją w pracę przy reklamach, a później filmach. Samotnie wychowywała córkę i chciała za jej pomocą realizować swoje niespełnione ambicje. Brooke Shields w wywiadzie dla "The Sunday Times Magazine" opowiedziała, że dziś ma żal do rodzicielki. Nie wie, jak mogła dopuścić do tego, aby w wieku zaledwie dziesięciu lat pozowała nago, a rok później wcieliła się w dziecięcą prostytutkę.

Zobacz wideo Maffashion w odważnej sesji zdjęciowej

Brooke Shields jako dziecko wzięła udział w sesji, która wywołała skandal. Nie kryje żalu do matki

Brooke Shields jako dziesięciolatka wzięła udział w rozbieranej sesji do "Playboya", gdzie dodatkowo pozowała w mocnym makijażu. Jako 11-latka otrzymała rolę w produkcji "Ślicznotka". Tam zagrała dziecięcą prostytutkę, a niektóre sceny były kręcone topless. Jako nastolatka wystąpiła też w "Błękitnej lagunie", gdzie pojawiały się sceny seksu. Teri Shields, która również była aktorką, zmarła w 2012 roku. Dziś jej córka nie wie, jak matka, będąca także menedżerką, mogła wyrażać na to wszystko zgodę.

To, żeby jej nie usprawiedliwiać przed moimi dziećmi, było niezwykle trudne. Kiedy o to zapytały, pomyślałam: "O Boże, muszę w końcu to przyznać". Nie wiem, dlaczego jej się wydawało, że to było w porządku. Nie wiem, co ona sobie myślała. Nie rozumiem tego - powiedziała w rozmowie z "The Sunday Times".

Film dokumentalny o życiu Brooke Shields

Film dokumentalny o życiu aktorki "Brooke Shields: Pretty Baby" będzie miał premierę 5 kwietnia 2023 roku na platformie Hulu. Aktorka poruszy w nim temat trudnego dzieciństwa i pracy na planie, gdy była jeszcze dzieckiem. Ze zwiastuna dowiadujemy się, że nastoletnie dzieci Brooke Shields nie widziały swojej matki w kontrowersyjnej roli dziecięcej prostytutki. Jej 19-letnia córka Rowan nie kryła oburzenia.

To dziecięca pornografia! Pozwoliłabyś nam na to, gdy miałyśmy 11 lat? - zapytała wprost.

Shields bez zawahania się odpowiedziała, że nie. W filmie aktorka dodaje także, że podczas kręcenia rozbieranych scen jej matka "jedynie stała i patrzyła". Wówczas 27-letni aktor Keith Carradine próbował uspokoić nastolatkę, mówiąc, że "to udawanie na potrzeby filmu". To właśnie z nim musiała odbyć pocałunek na planie w wieku zaledwie 11 lat. Brooke Shields dodaje jednak, że matka starała się ją chronić przed tym, aby żaden mężczyzna nie zrobił jej krzywdy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.