Mama Eryka z Zamościa o ostatniej rozmowie z synem. "Najbardziej było przykre, że ja wiedziałam prawie nic"

Małgorzata Ohme przeprowadziła wywiad z mamą 16-letniego Eryka z Zamościa, który został brutalnie pobity przez grupę nastolatków 28 lutego. Prowadząca "Dzień dobry TVN" dowiedziała się, jak kobieta zareagowała na stratę syna.

Małgorzata Ohme znana jest z prowadzenia "Dzień dobry TVN" w duecie z Filipem Chajzerem. Tym razem wystąpiła w roli reporterki i matki, która pojechała do domu nieżyjącego Eryka z Zamościa, aby spotkać się z jego mamą. Iwona Romanowska udzieliła poruszającego wywiadu.

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o swoim najbardziej stresującym dniu w mediach

Małgorzata Ohme przeprowadziła wywiad z mamą 16-letniego Eryka. Serce jej pękało

Odejście Eryka z Zamościa jest dla jego bliskich traumatycznym przeżyciem. 16-latek został zaatakowany przez grupę nastolatków, którzy brutalnie go pobili. Ohme przyznała, że rozmowa z Iwoną Romanowską dziesięć dni po odejściu chłopca była dla niej ogromnie poruszająca. Napisała na Instagramie:

Rozmawiałam z Iwoną długo, moje serce co rusz rozpryskiwało się na tysiąc kawałków. Wiem, że to mógł być mój lub twój syn, moja lub twoja rodzina, moja lub twoja tragedia. Tu zawiódł cały system, który pozwala panoszyć się przemocy na ulicach i w szkołach.
 

Wywiad wyemitowano w ramach "Dzień dobry TVN". Mama Eryka wyznała w nim, że wszędzie odczuwa obecność zmarłego syna, nie tylko w jego pokoju. Ohme zapytała o jej aktualne samopoczucie. Kobieta odpowiedziała:

W tej chwili? Jakbym ich nie miała [uczuć - red.]. Jakbym była pusta w środku.

Syn przeniósł się do nowej szkoły i zapewniał Romanowską, że jest w niej w porządku. Z perspektywy czasu jego mama wyznała:

Myślę, że po śmierci taty było wiele rzeczy, że nie chciał mnie po prostu martwić.

Wspomniany ojciec Eryka, czyli nieżyjący już Marek Romanowski działał w discopolowej grupie Solaris. W mediach każdego dnia publikowane są wiadomości dotyczące śmierci chłopca. Załamana mama 16-latka o sprawcach czy innych istotnych szczegółach dowiadywała się właśnie z mediów.

Najbardziej było przykre, że ja wiedziałam prawie nic.

Ohme wspomniała o okolicznościach, w których doszło do tragedii. Miała ona miejsce 28 lutego. Romanowska tak wspominała ten dzień:

Tak, skopany po prostu, prawdopodobnie klęczał.

Wielu zastanawia się, czy pobicia nie zarejestrował lokalny monitoring. Mama Eryka wyjaśniła:

Nie, nie ma takiej możliwości (...). To było pod kamerą dosłownie. Była odwrócona w drugą stronę, nie nagrała, wytłumaczeń jest dużo.

Romanowska uważa, że gdyby ktoś zdobył się na pomoc Erykowi, ten mógłby dziś normalnie żyć.

Oczywiście, że tak. Nawet nie ma co do tego żądnych wątpliwości. Był długo reanimowany. Oni, jak zobaczyli, że dostał drgawek, to go po prostu zostawili.

Ohme zapytała o to, w jaki sposób Romanowska dowiedziała się o tragicznym zdarzeniu.

To prawda, że do ciebie przyszli po prostu wieczorem policjanci i powiadomili cię, że został zabity?

O śmierci syna Romanowską poinformowali funkcjonariusze:

Tak, powiedzieli, że Eryk nie żyje. Zwyczajnie. Po prostu zwyczajnie powiedzieli, że on nie żyje.

Czego dotyczyła ostatnia rozmowa mamy z synem? Romanowska wróciła do tego momentu:

Czy odbiorę mu koszulki od kuriera. Rozmawialiśmy, że ja nie zdążę wrócić, żeby te koszulki odebrać. Pisałam do niego: "może umów się z tym kurierem na drugi dzień". Odpisał, że "okej, umówiłem się z nim na drugi dzień".

Zrozpaczona mama znajduje odrobinę siły, aby dzielić się szczegółami tej tragedii z mediami. Uważa, że dzięki temu będzie mogła pomóc innym. 

Starałam się to nagłaśniać (...), żeby wesprzeć, rodziców czy Eryka właśnie. Tak nie może być, ktoś w końcu musi przełamać to tabu. Przełamać to, co się dzieje od jakiegoś czasu. Ludzka obojętność na drugiego człowieka.

Na koniec wywiadu mama Eryka zaapelowała do rodziców, aby zadbali o kontakt z własnymi dziećmi. Wsparcie bliskich to podstawa. 

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy.

Zobacz też: Zabójstwo 16-letniego Eryka. "To była egzekucja". Nastolatka także usłyszała zarzuty

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.