Aleksandra Żebrowska nie ochrzciła najmłodszych dzieci. Nie chodzi wyłącznie o niezgodę na działania Kościoła

Aleksandra Żebrowska udzieliła wywiadu magazynowi "Elle". W ostrych słowach skomentowała ostatnie działania Kościoła katolickiego. Wraz z mężem zdecydowali, że najmłodsze dzieci nie będą należeć do instytucji.

Aleksandra Żebrowska dzięki działalności w mediach społecznościowych stała się pełnoprawną influencerką. Żona znanego aktora wychowuje czwórkę dzieci, a w mediach społecznościowych pokazuje i te jasne, i trudniejsze strony macierzyństwa. W ostatnim wywiadzie przyznała, że dwoje najmłodszych pociech nie otrzymało sakramentu chrztu.

Zobacz wideo Ola Żebrowska świętuje urodziny Michała Żebrowskiego

Aleksandra Żebrowska przyznała, że nie ochrzciła dzieci. Oberwało się Kościołowi i rządowi

Żebrowska w rozmowie z magazynem "Elle" opowiedziała o powodach nieochrzczenia dwójki dzieci. Na ten krok medialne małżeństwo zdecydowało się po przyjściu na świat trzeciego dziecka. Do decyzji skłoniły ich wystąpienia władz Kościoła na temat imigrantów czy aborcji oraz afery pedofilskie z udziałem kleru. Żona aktora nie tylko sprzeciwia się głoszonym przez instytucję tezom. Jak przyznaje, jest jej za Kościół po prostu wstyd.

To był czas, gdy Kościół zajmował stanowisko w naprawdę ważnych sprawach - pedofilii, in vitro, aborcji, migrantów. Miał szansę pojednać ludzi, pokazać, na czym polega miłosierdzie, co oznacza dobro i wspólnota według chrześcijańskich wartości. A zrobił coś dokładnie odwrotnego: podzielił, upokorzył i wykluczył. (...) Nie chcieliśmy kierować dzieci do instytucji, z której stanowiskiem się radykalnie nie zgadzamy, a wręcz się go wstydzimy - przyznała Aleksandra Żebrowska.

Żona aktora zdecydowanie nie jest również fanką obozu rządzących. Zdaniem Żebrowskiej partia sprawująca władzę manipuluje społeczeństwem i niepotrzebnie dzieli obywateli.

Doświadczenia poronienia nauczyły mnie pokory. Przestajesz wtedy tak szybko oceniać innych ludzi, bo nie wiesz, o jak traumatycznych przeżyciach nie chcą mówić głośno. (...) Tymczasem właśnie te bolesne tematy cynicznie wywleka się na forum publiczne nie po to, by komukolwiek pomóc, tylko po to, żeby ideologiczną dyskusją, która z góry jest skazana na awanturę, wywołać emocje i odwrócić uwagę od tematów, z którymi rządzący sobie nie radzą.

Podzielacie opinię Aleksandry Żebrowskiej na temat władzy i kleru?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.