"Magia nagości". Uprawiała seks, kiedy do pokoju wszedł jej ojciec. Jego reakcja bezbłędna

"Magia nagości" coraz bardziej zaskakuje. W brytyjskiej edycji pojawiła się uczestniczka, która podzieliła się dziwnym wyznaniem. Opowiedziała o tym, jak jej ojciec przyłapał ją na seksie.

"Magia nagości" to reality show, w którym uczestnicy wybierają miłość na podstawie jej nagiego ciała. Show pragnie w każdym odcinku pokazać, że wszystkie sylwetki są piękne i warto o tym pamiętać. W czwartym odcinku szóstego sezonu brytyjskiej edycji show prowadząca ucięła sobie ciekawą pogawędkę z uczestniczką. Ich wymiana zdań była dość ciekawa, zwłaszcza że w pewnym momencie kobieta zaczęła wspominać bardzo wstydliwą sytuację. Jej ciąg dalszy może was nieźle zaskoczyć.

Polecamy: "Magia nagości". Pierwszy raz w życiu zobaczył narządy kobiety. Prowadząca udzieliła mu instruktażu

Zobacz wideo Producenci "Sexify" o współpracy z Netflixem: Niemożliwe byłoby zrealizowanie tego w jakimkolwiek innym miejscu [Popkultura]

"Magia nagości". Uczestniczka o najgorszej sytuacji w życiu. Ojciec przyłapał ją na seksie

Uczestniczka w programie "Magia nagości" zwierzyła się prowadzącej z dziwnego zdarzenia. W czasie uprawiania miłości do jej pokoju wszedł ojciec. Musiała wtedy szybko zareagować.

Kiedyś nakrył mnie tata. Udawałam martwą - podsumowała.

Zobacz też: "Magia nagości". W studiu rozbrzmiała kościelna pieśń. Religijna 57-latka zszokowała wyuzdanymi opisami seksu

Okazuje się, że jej ojciec zachował się bardzo taktownie w tej nieprzyjemnej sytuacji.

Po prostu przeprosił i wyszedł - podsumowała uczestniczka.

"Magia nagości" - walor edukacyjny

Oprócz pokazywania nagości warto podkreślić, że format ma także charakter edukacyjny. Wybory uczestników przeplatana są ciekawymi informacjami na temat cielesności człowieka, a także fetyszy i różnic kulturowych. Oglądający mogą wyciągnąć z tego show dawkę wiedzy. Dzięki temu program nie tylko dostarcza widzom rozrywki, ale także edukuje ich w temacie seksu i cielesności. Więcej zobaczysz TUTAJ.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.