Polka i Bułgarka zaszły w ciążę z tym samym mężczyzną. To nie koniec. W miłosnym trójkącie żyje z nimi 64-latka

W dzisiejszych czasach sporo mówi się o różnych wymiarach miłości. Wiedzą coś o tym trzy kobiety, które pokochały jednego mężczyznę. Zdradziły, jak się żyje w poliamorycznym związku.

Mao Montana Wiele osób w Polsce wyznaje tylko i wyłącznie miłość monogamiczną, gdzie związek tworzą tylko dwie osoby. Trzeba jednak pamiętać, że nasz świat składa się z różnych jednostek, które mogą inaczej zapatrywać się na temat miłości. Należą do nich z pewnością trzy kobiety: Polka, Austriaczka i Bułgarka, które otwarcie mówią o tym, że pokochały jednego mężczyznę. Wzbudzać zdziwienie może także fakt, że dwie panie są po dwudziestym roku życia, a trzecia kobieta skończyła niedawno 64 lata. Jaki jest ich przepis na miłość?

Polecamy: Katarzyna Glinka na zdjęciu sprzed ponad 20 lat. "Ominął mnie kult bycia slim"

Zobacz wideo Mai Hyży ślub marzeń: Chciałabym wyjechać za granicę, w boho, z wiankiem

Trzy kobiety i on. Poliamoria to dla nich chleb powszedni

Rodzina, którą stworzyli, nie cieszy się zbyt dużą sympatią innych. Wszystko za sprawą tego, że wymyka się z szeroko przyjętych schematów. 46-letni Mauricio Montano, 64-letnia Austriaczka Gudrun oraz dwie młode kobiety, które zaszły w ciążę z mężczyzną w tym samym czasie, postanowili być razem. Za nic mają sobie obelgi rzucane w ich stronę i tworzą poliamoryczną rodzinę. Kulisami życia codziennego dzielą się na TikToku, gdzie widać, jak ich "wspólne" dzieci bawią się razem. 

Najmłodsza z całej relacji jest 24-letnia Polka. Pola opowiada o życiu w związku z dwiema kobietami i mężczyzną na Facebooku. Pisze też tam o współodczuwaniu w zgodzie z naturą. Cała rodzina prowadzi uduchowiony styl życia i oddaje się częstym rytuałom oczyszczenia.

Ludzie to istoty stadne, życie jest takie dzikie, chaotyczne, nieokiełznane… Wszyscy mamy pytania, wszyscy szukamy źródła... domu, ciepła. Po to są kręgi. A wy doświadczyliście już mocy pracy w kręgu? Dla mnie to jedna z najpotężniejszych metod terapeutycznych - wyznała uduchowiona Pola.

Wiele wskazuje jednak na to, że cała grupa nie jest wyłącznie "zwykłą" rodziną, a Mauricio jest pewnego rodzaju duchowym przewodnikiem. Jak czytamy na stronie zielonekregi.pl, mężczyzna, znany również jako Mao Montano lub Mistrz Mao, jest szamanem i uzdrowicielem z plemienia Nahuatl Pipiles z Centralnej Ameryki. Podróżujący po całym świecie mężczyzna w Polsce był już kilkakrotnie, a za udział w przeprowadzanych przez niego ceremoniach trzeba zapłacić kilkaset złotych. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.