Krytyka stylizacji Joanny Kulig na Berlinale. Domaradzka broni: Nie jest godna, żeby nosić Chanel? [PLOTEK EXCLUSIVE]

Na tegorocznym Międzynarodowym Festiwal Filmowym Berlinale można było podziwiać premierowy pokaz filmu "She Came to Me" z Joanną Kulig. Wcześniej jednak odbyła się konferencja. Na wydarzeniu promocyjnym aktorka pozowała u boku takich gwiazd, jak Anne Hathaway czy Peter Dinklage. Jak wypadła na czerwonym dywanie?

Zamiast jednak gratulować, niektórzy skupili się na wyborze nieadekwatnego do sylwetki - zdaniem jednej ze stylistek - żakietu. W rozmowie z Plotkiem swoje oburzenie wyraziła Karolina Domaradzka. - Czy to znaczy, że nie jest godna, żeby nosić Chanel? - pyta retorycznie stylistka.

Zobacz wideo "Zdziwiła mnie jego przemiana wewnętrzna". Wiktoria Mleczek komentuje zachowanie uczestników "Love never lies"

Joanna Kulig skrytykowana za stylizację

16 lutego Joanna Kulig zaprezentowała się w Berlinie w stylizacji w iście paryskim stylu. Aktorka miała na sobie biały komplet, który zestawiła z klasycznymi czarnymi szpilkami i prostym topem. Chociaż zebrała sporo pochwał, nie wszystkim się spodobał ten zestaw. Polska projektantka pokazów oraz promotorka mody Dorota Wolff (Wróblewska) stwierdziła, że "ten duet nie gra". Chodziło jej o dobór stroju do sylwetki Kulig. 

Nie wiem, czyj to pomysł, ale nie ta długość spódnicy i nie ta szerokość ramion.

Zasugerowała, że strój od Chanel był ryzykowny. Poza tym nie pasuje do osobowości aktorki. 

Kostium Chanel jest bardzo wymagający nie tylko pod względem sylwetki. Dla mnie Joanna Kulig ma swój temperament, jest wyjątkowa i taka powinna być stylizacja. Wyszło poważnie. Wręcz za poważnie - napisała na swoim facebookowym profilu.

Karolina Domaradzka broni stylizacji Joanny Kulig

Karolina Domaradzka o swoich wrażeniach opowiedziała w rozmowie z Plotkiem. Nie podziela odczuć Wróblewskiej. Stylizacja Joanny Kulig jej się podoba. 

Aktorka wyglądała świetnie i temat obroniła. Stylizacja była spójna. Zgadzały się dodatki, fryzura i makijaż, które podkreśliły estetykę Chanel. Tweedowy komplet z lekko poszerzaną spódnicą prezentował się wytwornie i elegancko.

Zasugerowała, że wybór większego żakietu może wynikać z preferencji Kulig. 

A że był lekko za duży w ramionach to żadna wpadka, bo może taki właśnie miał być. Ktoś zapytał o to Joannę Kulig? Może aktorka nie czuje się komfortowo w przymałych żakietach i woli rozluźnione fasony? To nie lata 90., kiedy wypadało podporządkować się modzie wysokiej w 100 procentach. Dziś ubrania nosimy po swojemu i bez względu na archaiczne etykiety.

Uważa też, że krytykowanie kogoś za dobór stroju nieadekwatnego do sylwetki to przeżytek. 

Co to ma być za shaming, że za szerokie ramiona? A może mniejszej marynarki nie można było dopiąć w biuście? Ktoś o tym pomyślał? To samo z długością rękawów i spódnicy - Joanna Kulig to aktorka, a nie modelka wybiegowa. Ma tyle wzrostu, ile ma. Czy to znaczy, że nie jest godna, żeby nosić Chanel? Skończmy raz na zawsze z omawianiem stylizacji w kontekście noszących je ciał! To nie my powinniśmy dopasowywać się do ubrań, tylko one do nas i tak właśnie stało się w przypadku aktorki.

Zdjęcia Joanny Kulig znajdziecie w naszej galerii. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.