Widzowie zażenowani preselekcją na Eurowizję 2023. Gdzie cnoty niewieście? "Mój tyłeczek jest tak tłusty"

Poznaliśmy listę artystów, którzy bedą walczyli o reprezentowanie Polski w tegorocznym konkursie Eurowizji. Dobór wykonawców nieco zszokował internautów, zwłaszcza tekst do piosenki Ahleny wbił niektórych w fotel...

15 lutego TVP ujawniło listę artystów, którzy mają szansę reprezentować nasz kraj podczas Eurowizji 2023. Do 20 lutego wokaliści i wokalistki mają dostarczyć organizatorom oficjalną wersję audio piosenki, z którą chcą wystąpić. Koncert, podczas którego sędziowie i widzowie wyłonią laureata, odbędzie się 26 lutego. Internauci już narzekają na dobór artystów.

Zobacz wideo Czy syn Steczkowskiej chce wystąpić na Eurowizji? "Pomysł został rzucony, żebyśmy zrobili utwór na preselekcje"

Kontrowersyjny jest zwłaszcza udział w preselekcjach Ahleny. Tekst piosenki "Booty" przedstawia postawę orbitującą po przeciwnej stronie do tej konserwatywnej, propagowanej przez TVP. Wokalistka śpiewa o "swoim bardzo tłustym tyłeczku", którym kusi wszystkich mężczyzn. Wszystkie "s*ki" nienawidzą jej za to i zazdroszczą walorów. Podmiot liryczny zdradza także, że zamierza uwieść nie tylko wybranka, ale również jego... ojca.

Co więcej, wygląda na to, że Ahlena nie zamierza podczas koncertu wystąpić w skromnym odzieniu, które przypadłoby do gustu ministrowi Czarnkowi. Na Instagramie artystki znajdziemy zapowiedź teledysku do "Booty". "Polska Lizzo" do zdjęć pozuje w leginsach z dziurami, które rozłożone są na całej długości, również na pośladkach. W piosence, którą proponuje TVP artystka śpiewa:

Mój tyłeczek, tyłeczek, tyłeczek, tyłeczek tak tłusty. Wiem, że bardzo bardzo, bardzo, bardzo tego chcesz.
Wszystkie s*ki nienawidzą, nienawidzą, nienawidzą mnie, są wściekłe.
Mogę mieć ciebie, jego i jego ojca też.
 

Internauci byli bardzo zdziwieni wyborem TVP. W sieci znajdziemy komentarze od osób zniesmaczonych odważnym tekstem piosenki.

Ahlena "Booty" - tekst jest obleśny: Booty so fat, all bitches. Jakim cudem to weszło do stawki?
Słowo "cringe" istnieje właśnie po to, by określać takie rzeczy jak ten utwór.
Dżizas, co ta komisja wybrała? Przecież to jest straszne - czytamy w komentarzach.

Przypomnijmy, że w 2021 roku doradca Ministerstwa Edukacji Narodowej dr Paweł Skrzydlewski udzielił wywiadu "Naszemu Dziennikowi", w którym nawoływał do wychowywania dziewcząt w duchu cnót niewieścich. Polskie uczennice mają być więc "miłosierne, zapobiegliwe, skrzętne, dobre i mądre", a także należytą opieką otaczać męża i dzieci. Przemysław Czarnek poparł wypowiedzi filozofa. Jak to się ma do piosenki o "tłustym tyłeczku"? Czekamy na wskazówki od TVP.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.