To Mateusz Murański usłyszał od ojca po przegranej walce. Smutne słowa. "Dałem du*y, a ojciec jest bohaterem"

Mateusz Murański w jednym z wywiadów wyznał, co usłyszał od ojca po przegranej walce z Arkadiuszem Tańculą. Smutne słowa.

Mateusz Murański wyznał w jednym z wywiadów, że przez wiele lat przyjaźnił się z Arkadiuszem Tańculą, ale poróżnił ich konflikt. Panowie poznali się na planie serialu paradokumentalnego "Lombard. Życie pod zastaw", gdzie Mateusz wcielał się w rolę Adka. Ich relacja była na tyle burzliwa, że w momencie największego sporu wspólna praca na planie stała się niemożliwa i bohater grany przez Murańskiego został wprowadzony w śpiączkę. Później, podczas kilku gal Fame MMA, zarówno Mateusz, jak i jego ojciec Jacek Murański, mierzyli się z Tańculą w oktagonie. Na dziesiątej gali przegrał Mateusz, a na gali 12. Tańcula pokonał też jego ojca. Apogeum konfliktu miało miejsce na gali Fame MMA 15., gdzie zaplanowano walkę Tańculi z obydwoma Murańskimi. To właśnie wtedy padły gorzkie słowa Jacka Murańskiego do syna, które odbiły się szerokim echem w mediach.

Zobacz wideo W Fame MMA nie zawsze zwycięża faworyt. Wojtek Gola: Tutaj nie wiesz, co się wydarzy

Jacek Murański zawiedziony walką syna. Mateusz Murański usłyszał gorzkie podsumowanie

Podczas gali Fame MMA 15. Mateusz i Jacek Murańscy stoczyli dwie walki z Arkadiuszem Tańculą. Jako pierwszy do oktagonu ruszył Mateusz, który walkę sromotnie przegrał. Jak się okazuje, w trudnym momencie nie mógł liczyć na wsparcie. W wywiadzie, którego udzielił po walce, wyznał, jakie słowa usłyszał od ojca.

Powiedział, że lipa, że dałem chu***ą walkę. Po prostu. Co miał powiedzieć więcej? To jest wszystko, bo teraz ja jestem w pozycji, że dałem du*y, a ojciec jest bohaterem. To, co on pokazał, to ku**a, to jest mistrzostwo pier****ego świata - wyznał młody Murański w wywiadze z Mateuszem Kaniowskim.

Kiedy Jacek Murański pytany był w wywiadach o starcie syna, był powściągliwy i nie chciał tego specjalnie komentować.

O rodzinie dobrze albo wcale. Więc wcale. Nie powiem nic - stwierdził w wywiadzie po walce.

Jak się okazało, Mateusz po starciu z Tańculą postanowił zakopać topór wojenny. Pojednanie było przypieczętowane uściskiem dłoni.

Nasze drogi znów się połączyły. Zakopaliśmy topór wojenny wszech czasów w polskich freak fightach. Arek wyciągnął do mnie rękę w klatce i jakiś impuls powiedział mi, żeby to zrobić - wyznał Mateusz Murański.

Taki obrót spraw nie spodobał się ojcu Mateusza Murańskiego, któremu daleko było do pogodzenia z Arkadiuszem Tańculą. W późniejszym wywiadzie Tańcula stwierdził, że Jacek Murański chciał dalej drążyć konflikt.

On jest jeb***ty. (Jacek - przy. red.) Wziął mnie na stronę. Pogadałem z nim, ale z nim się nie dogadasz. To jest uparty stary dziad, ku**a. Powiedziałem, że nie będę oficjalnie zdradzał, o czym rozmawialiśmy, ale nie podał mi ręki i konflikt nie jest zakończony. Bić się z nim nie będę, ale on aferę wykręci - wyznał Tańcula w wywiadzie dla Fan Sportu TV.

Po śmierci Mateusza Murańskiego Arkadiusz Tańcula stwierdził, że to ojciec mężczyzny przyczynił się do tej tragedii, bo nakręcał hejt na rodzinę Murańskich. Fighter podkreślił, że nigdy nie miał żalu do Mateusza.

Nigdy nie miałem do niego urazy. Wiedziałem, że był manipulowany przez ojca. Do samego końca wiedziałem, że to jego ojciec jest tym złym i nie miałem do niego żadnego problemu. Nie mam do niego żalu za wszystkie złe rzeczy, które padły z jego ust. Mam żal do jego ojca. On z resztą dużo się przyczynił do tej tragedii, bo to przez niego wylał się hejt - powiedział w rozmowie z redakcją Plotka.

Do tematu hejtu odniósł się też Sebastian Fabijański, który w jednym z programów towarzyszących gali Fame MMA opowiedział degradującym wpływie nienawiści w sieci. 

Boję się, że dojdzie do bardzo głośnego samobójstwa kogoś, kto nie dźwignie tematu. Trzeba ostrożnie, bo naprawdę. Jeżeli kogoś zniszczysz w internecie i kogoś de facto wyślesz na stos w internecie, to wysyłasz go na stos w życiu - ostrzegał Fabijański.

Sebastian Fabijański po śmierci Mateusza Murańskiego odniósł się do swojej wypowiedzi dotyczącej hejtu, jakoby przewidział tragedię. Więcej przeczytacie TUTAJ.

 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

 
 

Zobacz też: Dorota Gardias wyremontowała łazienkę w 100-letniej posiadłości. W rogu imponujący konar i blaty z surowego drewna

 
 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.