Kazimierz Marcinkiewicz ostro o wyroku za alimenty. Wyzywa PiS i obraża prezydenta. Byłej żonie też się dostało

Były premier jest mocno rozżalony wyrokiem za niepłacenie alimentów Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz. Kazimierz Marcinkiewicz jest przekonany, że decyzja sądu miała wymiar polityczny.

W grudniu ubiegłego roku warszawska prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko Kazimierzowi Marcinkiewiczowi, który rzekomo uchylał się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego na rzecz byłej żony. Sprawa dotyczyła okresu od 22 listopada 2021 roku do 18 listopada 2022 roku. Serwis tvp.info nieoficjalnie ustalił, że wyrok zapadł 19 stycznia, a Marcinkiewicz został skazany na sześć miesięcy ograniczenia wolności i obowiązek wykonywania prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Były premier przekazał portalowi Gazeta.pl, że nic na ten temat nie wie, bo nie otrzymał żadnego zawiadomienia. Polityk mimo to zdecydował się skomentować całą sytuację na Instagramie, a refleksje ma dość gorzkie.

Zobacz wideo Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz o byłym mężu

Kazimierz Marcinkiewicz podsumował rozwód. Zrzuca winę na PiS

Małżeństwo Kazimierza Marcinkiewicza i Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz na papierze trwało dziewięć lat. Na ślubnym kobiercu stanęli w 2009 roku, jednak były premier w instagramowym wpisie podkreślił, że rozstali się już trzy lata później. Kolejne dwa byli w separacji, a następne cztery zajęło im uzyskanie decyzji o rozwodzie. Sąd zadecydował także, że Marcinkiewicz ma przelewać byłej żonie 4000 zł alimentów, a w ubiegłym roku ta kwota miała się zwiększyć o kolejne 500 zł. Były mąż Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz nie ma wątpliwości, że wszystkie decyzje, które zapadają w tej sprawie, mają wymiar polityczny.

13 lat utrzymywania dorosłej osoby. Kapturowy PiS-owski proces o unikanie w ciągu 30 dni. Kapturowy PiS-owski sędzia lub sędzina odbiera prawo do jakiejkolwiek obrony. Wyrok sześć miesięcy za, podobno, dziesięć, miesięcy niepłacenia - podlicza w Instagramowym poście.

Marcinkiewicz dodał też do wpisu nazwę rządzącej partii opatrzoną wymiotującą emotikoną. Podsumował również prezydenta.

A, jeszcze powinienem dodać coś o Dudzie. Mam to w doodzie - napisał.

Kazimierz MarcinkiewiczKazimierz Marcinkiewicz instagram.com/@marcinkiewiczkazimierz

Kazimierz Marcinkiewicz i jego była wybranka przed laty byli jedną z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu. W 2009 roku zapozowali nawet razem na okładce "Vivy!". Po burzliwym rozstaniu polityk i jego była żona cały czas nie mogą jednak dojść do porozumienia. Były premier m.in. nazwał Izabelę Olchowicz-Marcinkiewicz stalkerką, a ona zarzucała byłemu mężowi, że nie interesuje się jej stanem zdrowia. Wygląda na to, że batalia byłych małżonków jeszcze się nie zakończyła.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.