Dziennikarka zadała pytanie Georginie Rodriguez. Wyszło niezręcznie. "Już się kiedyś tłumaczyła"

Georgina Rodriguez pojawiła się na prestiżowej imprezie w Arabii Saudyjskiej. Partnerka Cristiano Ronaldo udzieliła wywiadu lokalnej telewizji, po którym internauci wpadli w konsternację.

Transfer Cristiano Ronaldo do saudyjskiego klubu Al-Nassr od początku budził kontrowersje i szereg pytań. Przede wszystkim duża część kibiców uznała, że Portugalczyk przekreślił futbolowe ambicje na rzecz ogromnych pieniędzy. Nie chodzi jednak tylko o kwestie czysto sportowe. Piłkarz i Georgina Rodriguez żyją razem bez ślubu, co w Arabii Saudyjskiej jest zakazane. Ten problem jednak został rozwiązany - władze obiecały po prostu przymknąć oko na taki stan rzeczy. Teraz partnerka piłkarza pojawiła się w tym kraju na imprezie, a jej zachowanie wzbudziło szereg pytań.

Zobacz wideo Georgina Rodriguez chciała pokazać, jak ćwiczy. Całe show skradła córka Cristiano Ronaldo

Rozmowa Georginy Rodriguez wprowadziła internautów w konsternację

Georgina Rodriguez była gościem specjalnym na Joy Awards, czyli największej w arabskim świecie imprezie honorującej najlepszych artystów. Gala odbyła się w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej. Celebrytka przyszła więc z chustą, którą zasłoniła włosy i ramiona, co było ukłonem w stronę muzułmańskiej kultury. Zaraz po zejściu z czerwonego dywanu partnerka Ronaldo udzieliła wywiadu lokalnej telewizji. Rozmowa była jednak bardzo krótka, a Georgina wyglądała na zmieszaną i wyraźnie zniechęconą.

Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę tu być. Moja rodzina jest bardzo szczęśliwa. Dużo miłości dostajemy od wszystkich tu. Muszę już iść. (…) Kocham Arabię Saudyjską tak samo jak moja rodzina, dzieci. To niesamowite państwo.

Nagranie skomentowało wielu internautów, którzy dostrzegli zdenerwowanie w zachowaniu gwiazdy.

Widać troszkę stresu.
Georgina już kiedyś tłumaczyła, że nie mówi po angielsku, dlatego jest taka zdenerwowana i to jest zupełnie normalne. Najważniejsze, że się stara.
Jest kiepska w wywiadach, ale i tak  ją uwielbiam.

Musimy przyznać, że wątpliwy moralnie wydaje się fakt, że Ronaldo i jego partnerka wspierają sportowy rozwój kraju, który nie dba o prawa kobiet i prześladuje mniejszości seksualne.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.