Tomaszewska ma problemy ze zdrowiem. Zauważyła niepokojące objawy. Niezbędna była wizyta u specjalisty

Małgorzata Tomaszewska to bardzo zapracowana prezenterka, która na co dzień żyje na pełnych obrotach. Ostatnio jednak musiała zwolnić i zadbać o zdrowie. O niepokojących objawach opowiedziała w najnowszym wywiadzie.

Małgorzata Tomaszewska jest zaliczana do grona najbardziej zapracowanych prezenterek TVP. To nie tylko gospodyni "Pytania na śniadanie", ale także prowadząca "The Voice of Poland" i "The Voice Senior". W publicznej stacji jest angażowana także do wielu imprez, jak Sylwester Marzeń czy opolski festiwal. Celebrytka ma 33 lata, ale ostatnio miała trochę kłopotów ze zdrowiem. Wizyta u lekarza okazała się niezbędna. 

Zobacz wideo Tomaszewska współczuje Cichopek i Kurzajewskiemu. "Związek lubi ciszę"

Małgorzata Tomaszewska musiała udać się do specjalisty. Wspomina o zmarłej babci

Wyjątkowo zapracowana prezenterka przyznała, że musiała się trochę zatrzymać i zadbać o zdrowie. Nadmiar pracy dał się we znaki. 

Jakiś czas temu byłam u lekarki, która kazała mi się zatrzymać i zadbać o swoje zdrowie i życie. To było dla mnie sporym wyzwaniem, szczególnie medytacja była istną katorgą, bo ja zawsze jestem w wielkim pędzie - wyznała Małgorzata Tomaszewska w rozmowie z "Faktem".

Prezenterkę zaalarmowały objawy, które bardzo ją zaskoczyły. Zdarzało jej się zapominać o podstawowych rzeczach. 

Okazało się, że zaczynam zapominać, gdzie odłożyłam kluczyki, torebkę. Potrafiłam z kimś się umówić i kompletnie o tym zapominałam, co dotychczas nigdy nie miało miejsca. Jestem bardzo obowiązkowa i z początku aż trudno było mi w to wszystko uwierzyć, że takie rzeczy mogą dziać się w moim życiu. Do tego miałam lekkie bóle brzucha, czy problemy ze snem. W końcu zdecydowałam się zrobić badania kontrolne i trafiłam na świetną lekarkę - powiedziała Małgorzata Tomaszewska.
 

Więcej zdjęć Małgorzaty Tomaszewskiej znajdziesz w galerii na górze strony. 

Małgorzata Tomaszewska przyznała, że jest w grupie podwyższonego ryzyka. Wspomniała o babci, która zmarła na raka jelita grubego. Dodała też, że stara się namawiać innych na regularnie badania, bo to naprawdę potrafi ratować życie. Prowadząca "Pytanie na śniadanie" podkreśliła, że gdyby więcej osób decydowało się szybciej na badania, to mieliby większe szanse na wyleczenie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.