Grała tytułową "Brzydulę". W rzeczywistości jest prawdziwą pięknością. Ana Maria Orozco dla roli przeszła dużą przemianę

Kto by się spodziewał, że kolumbijska odtwórczyni roli pierwszej "Brzyduli" tak bardzo się zmieniła od czasu premiery produkcji. Dziś aktorka zachwyca dojrzałością i pięknym, naturalnym wyglądem.

Mało kto pamięta, jak wyglądała pierwsza "Brzydula" i która aktorka ją zagrała. Chodzi bowiem o Anę Marie Orozco. Kolumbijska gwiazda wcieliła się w słynną postać w 1999 roku, kiedy ukazał się pierwszy odcinek kultowego serialu. Dziś wyglądała zupełnie inaczej niż w tamtym czasie. Jest piękną brunetką o zniewalającym spojrzeniu. Aż trudno uwierzyć, że to naprawdę ona!

Polecamy: Zasłynęła dzięki roli Beatki w "BrzydUli". Dziś ma 22 lata i już nie chce być aktorką. Ma inne plany

Zobacz wideo Krzysztof Czeczot: Film to partnerzy, ujęcia, montaż i muzyka. W przypadku audio nie ma za co się schować [Popkultura Wywiad]

Ewel0naPrzez lata poprawiały urodę. Ewel0na, Justyna Gradek. Pamiętacie je kiedyś?

Zagrała "Brzydulę" a ma zjawiskową urodę. Zobacz, jak dziś wygląda pierwsza aktorka, która zagrała w kultowym serialu

W polskiej wersji "Brzyduli" w tytułową bohaterkę wcieliła się Julia Kamińska. Jednak mało kto pamięta, że pierwszą aktorką, która zagrała w premierowej kolumbijskiej produkcji była Ana Maria Orozco. To właśnie ona w 1999 roku pojawiła się na szklanym ekranie. Fani serialu pokochali ją za świetnie odgrywaną rolę i imponującą charakteryzację. Jednak warto zaznaczyć, że dziś niewybredne uwagi pod kątem wyglądu bohaterki z pewnością nie miałyby racji bytu.

 

Na oczach widzów główna bohaterka zmieniała się z odcinka na odcinek. To jednak jej teraźniejszy wygląd naprawdę wzbudza ogromne emocje. Dziś Ana Maria Orozco może się poszczycić liczbą 884 tysięcy obserwatorów na Instagramie, a jej urodą zachwycają się nie tylko internauci, ale także producenci seriali, którzy angażują ją w wiele projektów.

 

To, co możemy zobaczyć na zdjęciach, które publikuje aktorka to z pewnością: nieszablonowa uroda i ogromna naturalność. Widać, że Ana Maria Orozco nie ingeruje zbytnio w urodę, a jeśli już, to robi to delikatnie, żeby nie uzyskać karykaturalnych efektów.

 

Upływ czasu ewidentnie jej służy, ponieważ na każdym zdjęciu wygląda przepięknie i przede wszystkim bardzo naturalnie. 

Więcej o: