Prokop zażartował z Mroczka na wizji. Porównał go do Morawieckiego. "Tylko nos krótszy". Dużo się nie pomylił

Marcin Prokop ostatnio zobaczył okładkę dwutygodnika, na której zagościł Marcin Mroczek. Nie poznał aktora i porównał go do premiera Mateusza Morawieckiego.

Marcin Prokop i Dorota Wellman są jednym z najbardziej lubianych duetów w "Dzień dobry TVN". Para prezenterów zaczęła współpracę jeszcze w 2007 roku w "Pytaniu na śniadanie" i pomimo sprzeczek, a nawet próby rozdzielenia, w dalszym ciągu są nierozłączni. Widzowie uwielbiają profesjonalizm i poczucie humoru dziennikarzy, którzy od czasu do czasu pozwalają sobie na uszczypliwe żarty. Tym razem ich obiektem stał się Marcin Mroczek.

Zobacz wideo Dorota Wellman powiedziała Prokopowi, że zaraz zemdleje na wizji. Przyjechała karetka

Marcin Prokop żartuje z Marcina Mroczka

Marcin Mroczek zdobył rozpoznawalność dzięki roli Piotra Zduńskiego w "M jak miłość". Serialowy mąż Katarzyny Cichopek ostatnio miał okazję pojawić się z nią na okładce dwutygodnika "Świat seriali" i raczej nikt się nie spodziewał, do kogo może zostać porównany. W ostatnim wydaniu "Dzień dobry TVN" Marcin Prokop wyznał, że jeden z egzemplarzy wpadł w jego ręce i pomylił aktora z Mateuszem Morawieckim. Wszystko za sprawą stylizacji Mroczka i charakterystycznych okularów. Prezenter jest zdania, że w takim wydaniu Marcin Mroczek jest uderzająco podobny do premiera

Muszę się podzielić odkryciem, gdyż w me ręce wpadł magazyn "Świat seriali". Myślałem, że to premier Mateusz Morawiecki z Katarzyną Cichopek aktualnie tutaj spędza święta. Marcinie, idziesz stylistycznie w tym właściwym kierunku. Możesz zostać dublerem naszego jaśnie panującego pana Morawieckiego. Idealny, nie? Wspaniały, tylko nos krótszy - żartował Marcin Prokop.

Marcin Mroczek, do tej pory nie pokusił się o publiczną reakcję na żart Marcina Prokopa. Myślicie, że fragment śniadaniówki już do niego dotarł?

Zobacz też: Marcin Prokop chce, by 16-letnia córka pracowała na siebie. "Niech nie liczy, że cokolwiek jej się należy"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.