Lenka Klimentova zapowiedziała, że nie ochrzci dziecka. Wylało się szambo. "Każdy decyduje sam"

Lenka Klimentova i Jan Kliment niebawem powitają na świecie swoje pierwsze dziecko. Tancerka w serii Q&A jakiś czas temu zapowiedziała, że nie ochrzci dziecka. Teraz w podcaście Kamila Balei "Tato, no weź!" dla Radia Złote Przeboje wyznała, że podobnych wyznań więcej już nie zamierza robić. Dlaczego?

Lenka Klimentova i Jan Kliment oczekują na narodziny pierwszego dziecka. Kolejne etapy ciąży oraz zapowiedzi, jakie plany w stosunku do pociechy ma para, pojawiają się co jakiś czas na Instagramie. Jednak po tym, jak tancerka oznajmiła, że z mężem nie zamierza ochrzcić dziecka, w komentarzach wylało się na nią szambo. W rozmowie z Kamilem Baleją w podcaście "Tato, no weź!" powiedziała, co stało za jej myśleniem.

Jan i Lenka KlimentovieLenka Klimentova pozuje w bikini i prezentuje pierwsze ciążowe krągłości

Zobacz wideo Lenka i Jan Klimentowie znają już płeć dziecka. Tajemnice zdradziła im mama. "Najpiękniejsze wspomnienia"

Lenka Klimentova o chrzcie dziecka

Żona Jana Klimenta mniej więcej za miesiąc powita na świecie pierwsze dziecko. Nieco zestresowana nadchodzącym porodem tancerka utrzymuje bliski kontakt z obserwatorami na Instagramie. W jednej z sesji Q&A zapowiedziała, że z mężem nie zamierzają ochrzcić dziecka:

Nie mam nic przeciwko - każdy niech sobie robi co chce, ale też niech każdy da prawo każdemu robić to, co chce. Miałam na Instagramie QA, ale już chyba nigdy w życiu nie będę tego robiła, bo nie chce mi się później słuchać, niepotrzebne mi to jest. I było pytanie, czy ochrzcimy swoje dziecko. Odpowiedź była, że "nie mam nic przeciwko temu, sama nie jestem chrzczona, inaczej podchodzimy do wiary w Czechach, ale to nie jest tak, że ja w nic nie wierzę. Myślę, że my też tego nie zrobimy, ale to nie znaczy, że ja się zamykam, że nie lubię kogoś, że będę źle kogoś traktować - NIE. Niech każdy sobie robi co chce i niech mnie i mężowi dadzą zrobić, co chcemy z naszym dzieckiem, to dziecko nie będzie gorsze" - powiedziała.
 

Jan Kliment, Lenka KlimentovaLenka i Jan Klimentowie sześć lat starali się o dziecko. "U nas było trudniej"

Okazało się jednak, że takie podejście nie dla wszystkich obserwatorów jest w porządku. Lenka nie powiedziała, jakie dokładnie wiadomości zaczęła po Q&A dostawać, ale łatwo się domyślić, jak brzmiały.

Szambo wybiło? - zapytał prowadzący rozmowę Kamil Baleja.
Nooo, taki szał, że Jezu. Nawet sąsiedzi mówili, że wszystko czytali, a to, że lepiej czasami nie czytać. Nie pomyślałam, że to nie jest normalne. Ja wiem bardzo dobrze, co piszę, i uważam, że to jest zupełnie normalne, że każdy o swoim dziecku decyduje sobie sam - tak jak sama zdecyduję, do jakiej szkoły pójdzie!

Całą rozmowę Lenki Klimentovej z Kamilem Baleją w podcaście "Tato, no weź!" dla Radia Złote Przeboje możecie odsłuchać na platformach streamingowych (Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts oraz na kanale YouTube Radia Złote Przeboje), a także na stronie /tatonowez > > >

Więcej o: