Maja Hyży reaguje na plotki o kryzysie w związku. Wystarczył jeden post

Maja Hyży do tej pory nie komentowała plotek na temat domniemanego rozstania z partnerem, ale tym razem postanowiła to zrobić. Jednym postem pokazała, jaka jest prawda. W punkt!

Maja Hyży jest aktywna w mediach społecznościowych i chętnie dzieli się w nich kadrami z życia prywatnego. Nic więc dziwnego, że kiedy zaczęło wśród nich brakować fotek z partnerem, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać komentarze i pytania o ewentualny kryzys w związku wokalistki. Maja postanowiła odnieść się do tych spekulacji i teraz już wiadomo, jak to wygląda naprawdę. Trzeba przyznać, że świetnie utarła nosa wścibskim i szukającym sensacji obserwatorom. Brawo za dystans i odwagę.

Polecamy: Maja Hyży komentuje konflikt Pauliny Smaszcz i Izabeli Janachowskiej. "Nie chciałabym plotkować, ale..."

Zobacz wideo Maja Hyży wspiera Cichopek i Kurzajewskiego. Padło wiele ciepłych słów

Maja Hyży jednym zdjęciem skomentowała plotki na temat kryzysu. Pokazała klasę

Maja Hyży przygotowuje się do ślubu z partnerem, Konradem Kozakiem. Niedawno była widziana w jednym z salonów ślubnych, gdzie wybierała suknię na wielkie wydarzenie. W pewnym momencie jednak wokalistka - dotąd bardzo wylewna w tej kwestii - przestała poruszać ten temat w mediach społecznościowych. Nie opowiadała o przygotowaniach do ceremonii i fani zaczęli wnioskować, że para być może przechodzi kryzys. Okazuje się, że było to nieprawdą, a zdjęcie, które udostępniła Maja Hyży wyjaśnia wszystko. 

Zobacz też: Oto, kim są partnerki i żony polskich piłkarzy. Mistrzyni twerku, bizneswomen i genialna piosenkarka

Dzieci u dziadków. Nie czekamy, aż zasną - napisała.
 

Pewności dodały też słowa piosenkarki w wywiadzie dla Jastrząb Post, gdzie zdradziła, jaka jest prawda.

Te plotki były nieprawdziwe. Jesteśmy razem cały czas dalej, nic się nie zmieniło. A plotki, wiadomo, jak to plotki. Bywają różne.

Dobrze, że Maja Hyży odniosła się do plotek, dzięki czemu internauci mogą teraz odetchnąć z ulgą. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.