Magdalena Stępień w "DDTVN" o stracie dziecka. "Oliwier nie cierpiał, on walczył". Padło pytanie o Rzeźniczaka

Magdalena Stępień udzieliła wywiadu w "Dzień dobry TVN". W poruszających słowach opowiedziała o żałobie po stracie dziecka i czasie spędzonym w izraelskim szpitalu. Gorzko wspomniała też Jakuba Rzeźniczaka.

27 lipca zmarł syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka, Oliwier. Chłopiec walczył z rzadką odmianą nowotworu. Teraz modelka udzieliła wywiadu dla "Dzień dobry TVN". Opowiedziała o trudnym doświadczeniu walki o życie dziecka, żałobie, wsparciu ze strony ludzi i relacji z ojcem Oliwiera. 

Zobacz wideo Magda Stępień komentuje wywiad Rzeźniczaka ze Stanowskim

Magdalena Stępień gorzko o relacji z Jakubem Rzeźniczakiem: Kontaktu nie ma i nie będzie

W wywiadzie z Małgorzatą Ohme była partnerka Jakuba Rzeźniczaka wyznała, że po śmierci syna zaczęła nową pracę. To dzięki temu ma motywację, żeby funkcjonować pomimo tragedii, która ją spotkała. 

Zaraz po pogrzebie Oliwierka dostałam pomocną dłoń od osoby, która zaproponowała mi pracę. Dzięki temu mam siłę wstać z łóżka. Ludzie, których codziennie spotykam w pracy dają mi szansę, żebym mogła żyć dalej - wyznała Magdalena Stępień.

Magdalena Stępień, Małgorzata OhmeMagdalena Stępień, Małgorzata Ohme Fot. 'Dzień dobry TVN' screen, Player.pl

Magdalena Stępień przez wiele tygodni przebywała z ciężko chorym dzieckiem w izraelskim szpitalu. To wiązało się z dużymi kosztami. Nie mogła więc liczyć na obecność rodziny w tym trudnym czasie. 

Wiem, że wiele matek zmaga się z takimi chorobami i traci swoje dzieci. Jedną z nich jestem ja. Byłam tam sama. Odwiedziły mnie dwie koleżanki. Rodzina niestety nie miała na to środków. Musieliśmy jak najwięcej oszczędzać, żeby mieć za to żyć. Ta walka była bardzo trudna (...) Chwilami chciałam się już poddać, ale jego uśmiech dawał mi siłę. Miałam do końca nadzieję, że wygramy - powiedziała Magdalena Stępień.

Kobieta nie poddawała się i do ostatnich chwil nie traciła nadziei, że Oliwier pokona chorobę. Chłopiec bardzo dzielnie walczył. 

Oliwier nigdy mi nie pokazywał, że jest chory. Dopiero w ciągu ostatnich trzech dni widziałam jego cierpienie. Wymazany mam ten cały scenariusz, że dziecko cierpi tyle dni i miesięcy. Oliwier nie cierpiał, on cały czas walczył. Myślę, że tą energię czerpał też ode mnie - stwierdziła Magdalena Stępień.

Magdalena Stępień wyznała, że dostała ogromne wsparcie, także od zupełnie obcych ludzi. Odczuwała to także, gdy 1 listopada pojawiła się na cmentarzu. 

Jestem na świeżo po tragedii. Ten dzień był dla mnie bardzo ciężki, ale gdy przyszłam na cmentarz i zobaczyłam ilość zniczy zapalonych mojego synkowi, to dało mi znak, że wszyscy go kochali, są ze mną i mnie wspierają - powiedziała Magdalena Stępień.

Magdalena StępieńMagdalena Stępień Fot. 'Dzień dobry TVN', screen Player.pl

Małgorzata Ohme spytała także modelkę o jej kontakt z ojcem Oliwiera, Jakubem Rzeźniczakiem. Z goryczą w głosie Magdalena Stępień przyznała, że kontaktu nie ma i nie będzie. 

Nie mamy kontaktu. Z momentem odejścia Oliwiera przestało nas łączyć cokolwiek. Tego kontaktu nie ma i nie będzie - dodała Magdalena Stępień.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.