Monika Mrozowska jest krytykowana za to, że ma dzieci z kilkoma mężczyznami. "Dostaje mi się za bycie samodzielną matką"

W najnowszym wywiadzie Monika Mrozowska otworzyła się w temacie samodzielnego macierzyństwa. Wyjawiła, jakie ma relacje z ojcami swoich dzieci i odniosła się do krytyki ze strony internautów.

Monika Mrozowska przed laty zdobyła popularność dzięki roli Majki w serialu "Rodzina zastępcza". Potem zagrała także m.in. w produkcji "Sprawiedliwi - Wydział Kryminalny". Prywatnie aktorka jest mamą czwórki dzieci, których ojcami jest trójka jej byłych partnerów. To wzbudza pewne emocje także wśród internautów. W najnowszym wywiadzie celebrytka postanowiła odnieść się do krytyki. Opowiedziała też o macierzyństwie i relacjach z ojcami swych dzieci. 

Zobacz wideo Jak mieszkają gwiazdy?

Monika Mrozowska o stereotypach: Gdy facet wyjeżdża na weekend z kumplami, nikt go nie pyta, co z robił z dziećmi

W wywiadzie dla Plejady Monika Mrozowska poruszyła kwestię stereotypów wokół tematu macierzyństwa i różnic w społecznym traktowaniu roli matki i ojca. 

Mam koleżanki, które na pierwszym miejscu stawiają dzieci, a nie siebie. Nie mają ochoty gdzieś jechać na wakacje, ale jadą, bo dziecko chce. Potem wracają z takiego urlopu jeszcze bardziej zmęczone, niż były przed nim. Wydaje im się, że tak trzeba - że skoro są matkami, to, za przeproszeniem, muszą się zajechać, żeby ich dzieci były szczęśliwe. Uważam, że to bardzo krótkowzroczne. (...) Wciąż pokutuję bardzo krzywdzący stereotyp matki Polki. Zauważ, że gdy facet wyjeżdża na weekend z kumplami, nikt go nie pyta, co zrobił z dziećmi. A ja, za każdym razem, gdy pojadę gdzieś sama, non stop słyszę takie pytania. Utarło się, że dzieci - niezależnie od wieku - powinny być pod opieką matki - powiedziała Monika Mrozowska.
 

Aktorka opowiedziała także o wyzwaniach, przed którymi stoi samodzielna matka, a także o krytyce internautów, jaka czasem na nią spada. 

Często dostaje mi się za to, że zdecydowałam się na bycie samodzielną matką (...) Zdarza mi się też czytać komentarze, że na pewno coś ze mną jest nie tak, skoro do tej pory nie udało mi się stworzyć pełnej rodziny. A może ja po prostu wysoko zawiesiłam sobie poprzeczkę? I, żeby była jasność, wcale nie zamierzam jej obniżać - stwierdziła.

Monika Mrozowska dodała także, że wcale nie zamyka się na nową miłość, ale na pewno ma zamiar trzymać ją z daleka od mediów społecznościowych. W tej kwestii ceni sobie swoją prywatność. Wyjawiła także, jak wyglądają relacje z ojcami jej dzieci.

Nawet gdybym chciała powiedzieć coś złego o moich byłych partnerach, to bym nie mogła. Musiałabym skłamać. A po co miałabym to robić? (...) Dla mnie to głupota i żenada. Nie ma w tym absolutnie żadnego dobra dzieci. Jeśli faktycznie chcesz, żeby dziecko poznało całą prawdę dotyczącą waszej rodziny, możesz zrobić to w cztery oczy lub spotykając się w towarzystwie psychologa. Publiczne pranie brudów to najgorsze, do czego można się posunąć. Przecież dziecko za pięć czy dziesięć lat, gdy trochę podrośnie, trafi na to szambo, które jego rodzice wzajemnie na siebie wylali - dodała.

Monika MrozowskaMonika Mrozowska Fot. KAPiF

Więcej zdjęć Moniki Mrozowskiej znajdziesz w galerii na górze strony. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.