Doda przerwała wywiad. Później wydała "oświadczenie" i zagrała wszystkim na nosie. "Starą drogą nie chcę wracać"

Doda doskonale wie, jak grać z mediami. Wokalistka najpierw przerwała wywiad, a później udostępniła InstaStories z linkiem do "oświadczenia", którego nie było. Tym sposobem pokazała, że jest mistrzynią PR-u.

Doda 21 października 2022 roku pojawiła się w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Niestety, rozmowa z dziennikarzami wymknęła się spod kontroli, dlatego wokalistka w pewnym momencie postanowiła ją przerwać. Doda wyszła ze studia, a wywiad z nią trwał tylko 20 minut. Jak donosi Onet, piosenkarka uznała rozmowę za poniżającą i nie wyraziła zgody na publikację nawet skróconego materiału. Teraz piosenkarka odniosła się do całej afery, udostępniając relację z linkiem podpisanym słowem "oświadczenie". Hiperłącze pokierowało ich do tekstu z komentarzem... artystycznym.

Polecamy: Doda przerwała wywiad z Wojewódzkim i wyszła ze studia. Dziennikarz mówi o pytaniach, które ją zdenerwowały

Zobacz wideo Doda o nowej płycie. "Nie chcę zarabiać na swoich traumach"

Doda drwi sobie z przerwanego wywiadu? Wstawiła wymowne "oświadczenie"

Wokalistka wstawiła do sieci dwie relacje, które podpisała jako oświadczenie. Jednak napis był mylący, ponieważ pod linkiem z tym napisem kryło się natychmiastowe przekierowanie do płyty artystki "Aquaria" na Spotify.

DodaDoda Instagram / Doda screen

Później dodała dopisek, który miał świadczyć o tym, że się "pomyliła". Trudno nie oprzeć się myśli, że wokalistka chciała sobie zadrwić z medialnej burzy i tym wymownym akcentem udostępniła kolejny raz "niewłaściwy" link.

DodaDoda Instagram / Doda screen

Tym razem do piosenki "Wodospady", którą słuchacze mogą kojarzyć z jej miłosnego show "Doda. 12 kroków do miłości". Tekst piosenki daje do myślenia. Śpiewa tam o tym, że zrywa z przeszłością i najnowsza płyta jest dla niej symbolicznym początkiem nowego rozdziału w życiu. Można to traktować jako nawiązanie do pytań Kuby Wojewódzkiego, który w podcaście pytał ją o przeszłość, a Piotr Kędzierski sam stwierdził, że robiąc research do rozmowy, zatrzymał się nad tematem związków artystki i zrobiło mu się wtedy przykro. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Mijam coraz rzadziej starych nas. Moje nowe imię - nowy kadr. Zaraz się spotkamy, czekaj tam. Gdzie jest nam nieznany zapach traw - wyśpiewuje do rytmicznego bitu.
 

Następnie można usłyszeć wymowny refren, który opowiada o nowej drodze Dody.

W wodospadzie łez znalazłam coś, co porwie mnie. Starą drogą nie chce wracać - podkreśla w tekście.

Trzeba Dodzie przyznać, że idealnie zadrwiła sobie ze skandalu, który wywołała i tym samym pokazała, jak potrafi wypromować najnowszą płytę na przerwanym wywiadzie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.