Następczyni Anny Wendzikowskiej w "DDTVN" przeszła metamorfozę. Anna Tatarska teraz nosi grzywkę

Po oskarżeniach Anny Wendzikowskiej na jej następczynię w "Dzień dobry TVN" spadła fala krytyki. Anna Tatarska nie chciała jednak zbytnio komentować słów byłej koleżanki z pracy. Postanowiła za to pochwalić się nową fryzurą. Zdecydowała się na grzywkę.

O Annie Tatarskiej głośno jest ostatnio głównie ze względu na oskarżenie ze strony Anny Wendzikowskiej. Była koleżanka z redakcji doceniła wprawdzie profesjonalizm koleżanki, ale zarzuciła jej nielojalność. Dodała także, że Tatarska była jednym z powodów, przez które odeszła z "Dzień dobry TVN". Na reporterkę wylała się zresztą fala krytyki ze strony internautów. Być może chciała odreagować ostatnie wydarzenia i zdecydowała się na zmianę fryzury. Udana metamorfoza?

Zobacz wideo Anna Wendzikowska o mężczyznach niskiego wzrostu. "Mówiłam, dlaczego Tom Cruise mnie nie przekonuje jako bożyszcze Hollywood"

Anna Tatarska zdecydowała się na fryzurę z grzywką

Anna Tatarska jest aktywna w mediach społecznościowych. Obecnie nie ma jeszcze wielkich zasięgów, ale to być może wkrótce się to zmieni. Jej profil na Instagramie obserwuje teraz ponad dwa tysiące osób. Dziennikarka pochwaliła się właśnie metamorfozą fryzury. Przeprowadziła ją znana stylistka Jaga Hupało. 

Anna TatarskaAnna Tatarska Fot. Instagram.com/anna.tatarska

Wygląda na to, że Anna Tatarska chciała wprowadzić zmiany w swoim uczesaniu. Zdecydowała się na prostą grzywkę. Mamy jednak wątpliwości, czy była to korzystna decyzja. Ta fryzura optycznie powiększyła twarz. Wydaje się, że dużo lepszym rozwiązaniem był dotychczasowy brak grzywki i przedziałek na boku. 

 

Zajrzyj do galerii na górze strony. Tam znajdziesz różne etapy metamorfozy Anny Tatarskiej.

Przypomnijmy, że Anna Tatarska w rozmowie z Plotkiem odniosła się do zarzutów Anny Wendzikowskiej. Zasugerowała, że zupełnie inaczej widzi opisywane sytuacje. 

Długo już pracuję w mediach i wiem, że w dzisiejszych czasach o tym, kto ma rację, rozstrzyga liczba followersów, bez względu na to, jaka jest prawda - a z prawdą powyższe Instastories nie mają nic wspólnego (poza printscreenem). Także w tej potyczce jestem z góry skazana na porażkę. Komentowanie całej sytuacji wydaje mi się jałowe - może tylko doprowadzić do niepotrzebnej eskalacji - powiedziała Anna Tatarska.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.