Anna Wendzikowska pozuje na wakacjach, a "fanka" patrzy na jej pachę. "Co ona tam ma?". Gwiazda reaguje. W punkt!

Zdjęcie Anny Wendzikowskiej w kostiumie kąpielowym spotkało się z krytycznymi uwagami niektórych internautów. Dziennikarka udowodniła jednak, że hejtem się nie przejmuje. Sama wymieniła mankamenty swojej urody.

Anna Wendzikowska jest aktywna w mediach społecznościowych. Na instagramowym profilu zamieszcza także odważne zdjęcia, na których pozuje w kostiumie kąpielowym. Jedna z jej ostatnich fotografii wywołała sporo emocji wśród obserwatorów. Pewna internautka zapytała nawet wprost: "a co ona ma pod pachami?". Dziennikarka zareagowała na zaczepkę w kolejnym poście. 

Zobacz wideo Anna Wendzikowska o mężczyznach niskiego wzrostu. "Mówiłam, dlaczego Tom Cruise mnie nie przekonuje jako bożyszcze Hollywood"

Anna WendzikowskaAnna Wendzikowska przyznała, że partner ją zdradzał. Pokazała z kim

Internautka skrytykowała wygląd Anny Wendzikowskiej. Dziennikarka opowiedziała o mankamentach urody i samoakceptacji 

Anna Wendzikowska postanowiła odnieść się do zapytania internautki. Jednocześnie wymieniła wszystkie mankamenty urody. 

Może sprecyzuję: mam 41 lat. Mam zmarszczki, przebarwienia, skórę na brzuchu, która zdradza moje dwie ciąże, ewidentnie również coś dziwnego pod pachami. Mam też bliznę na przedramieniu po operacji i wiele innych "mankamentów". Wąskie biodra, stopę rozmiar 39, duże dłonie, chu***e włosy i pewnie jeszcze szereg rzeczy, których ja nie widzę, ale które ktoś chętnie mi wytknie - napisała Anna Wendzikowska.
 

Celebrytka podkreśliła jednak, że krytyka jej wyglądu i negatywne komentarze dotyczące jej urody nie robią już na niej wrażenia, ponieważ nauczyła się akceptować siebie. 

Wykonałam robotę ze sobą. Nauczyłam się najpierw akceptować, a potem nawet kochać swoje ciało, bo nigdy mnie nie zawiodło. Niosło mnie płynnie przez 40 lat życia. Nigdy nie chorowałam, nigdy nie byłam w szpitalu, nigdy nie miałam żadnego złamania. Nosiłam w nim dwie wspaniałe istotki i ono dało radę. Ono staje zawsze na wysokości zadania, kiedy mam szalone pomysły nowych sportów i aktywności. A poza wszystkim już wiem, że ciało to tylko ciało. Jest ważne, bo to dom naszej duszy, ale, chol**a, są większe wartości - dodała Anna Wendzikowska.

W kolejnym poście Wendzikowska znów odniosła się do komentarza na temat wyglądu pachy. Zapozowała w kostiumie kąpielowym i wspomniała, jaki nastrój jej ostatnio towarzyszy w życiu.

Oto moja pacha w całej okazałości. Nie, włosów nie ma, ale skóra się marszczy to tu, to tam. Wiadomo, generalnie się marszczy, a po 40. to już w ogóle. Czas i grawitacja robią swoje. „Życzliwi" wszystko zauważą, ale ja nie zamierzam się pochylać nad każdym centymetrem mojego ciała i się go wstydzić, choćby mi ktoś coś wytykał. Za dobrze się bawię, po raz pierwszy w życiu mam taki moment, że nic z zewnątrz nie ma mocy burzenia mojego wewnętrznego szczęścia i harmonii - skwitowała Anna Wendzikowska.
 

Anna WendzikowskaWendzikowska podsumowuje ostatnie lata z okazji urodzin. "Depresja, stany lękowe"

Więcej o: