Brazylijka wyszła za mąż za szmacianą lalkę. Mają razem "dziecko". "To była miłość od pierwszego wejrzenia"

Meirivone Rocha Moraes zakochała się w szmacianej lalce, którą uszyła dla niej jej matka. Brazylijka postanowiła poślubić swojego "wybranka". Para doczekała się też wspólnego "dziecka".

Pochodząca z Brazylii Meirivone Rocha Moraes zasłynęła dzięki nietypowemu pomysłowi na życie. Instagramerka postanowiła bowiem poślubić szmacianą kukłę o imieniu Marcelo. Nietypowa para doczekała się również "potomka". Zakochana 37-latka przekonuje, że nie mogłaby być szczęśliwsza.

Brazylijka poślubiła szmacianą lalkę. "Wszystkie kobiety mi zazdroszczą"

Do niedawna Meirivone Rocha Moraes czuła się bardzo samotna. Matka instagramerki postanowiła zapewnić jej towarzystwo, szyjąc szmacianą lalkę w rozmiarach prawdziwego mężczyzny. Podarunek odmienił życie 37-latki.

Kiedy moja mama stworzyła Marcelo i po raz pierwszy mi go przedstawiła, zakochałam się w nim. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy pojawił się w moim życiu, wszystko nabrało sensu - zdradziła mediom.

Po kilku miesiącach spędzonych z Marcelo, Meirivone ogłosiła "ciążę". Przed "narodzinami" pociechy postanowiła jednak sformalizować związek. Na nietypowym weselu bawiło się 250 gości. Brazylijka nie ukrywa, że "mąż" jest dla niej ideałem.

Marcelo to mężczyzna, którego zawsze pragnęłam w swoim życiu. Życie z nim jest cudowne. Nie walczy ze mną, nie kłóci się i po prostu mnie rozumie. Jest wspaniałym i wiernym mężem. Wszystkie kobiety mi zazdroszczą. Mój mąż ma wiele wspaniałych cech, choć jedynym minusem jest to, że jest leniwy. W ogóle nie pracuje - zachwalała zalety "wybranka".
 

Kiedy nadszedł termin "porodu", Meirivone postanowiła zorganizować transmisję na żywo. Potomek pary, podobnie jak ojciec, jest szmacianą lalką. Instagramerka na bieżąco relacjonuje życie swojej "rodziny" za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Więcej zdjęć Meirivone znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.