Ilona Łepkowska bezlitośnie o polskich aktorach. Dostało się Królikowskiemu i Fabijańskiemu

W ostatnim wywiadzie dla Plejady Ilona Łepkowska nie szczędziła gorzkich słów na temat realiów rynku filmowego w Polsce. Scenarzystka ma także zastrzeżenia co do umiejętności kilku popularnych aktorów.

Ilona Łepkowska to jedna z najpopularniejszych polskich scenarzystek. Stworzyła scenariusze do wielu kultowych filmów i seriali. Już niebawem do kin wejdzie komedia inspirowana autobiografią artystki. Niedawno Łepkowska udzieliła wywiadu Plejadzie. Opowiedziała w nim o pracy z polskimi aktorami oraz rynku filmowym w naszym kraju. Niektórzy mogą poczuć się urażeni słowami scenopisarki.

Zobacz wideo Ilona Łepkowska ma żal do Małgorzaty Kożuchowskiej? "Przykro, że nie usłyszałam tego od niej"

Ilona Łepkowska bezlitośnie o polskich aktorach. Dostało się Królikowskiemu i Fabijańskiemu

Ilona Łepkowska nie boi się wyrażać na głos swojej opinii. Jej pozycja zawodowa sprawia, że scenarzystka może sobie pozwolić na krytykę nawet w stosunku do najpopularniejszych aktorów. Okazuje się, że scenopisarka nie ma najlepszego zdania na temat umiejętności Sebastiana Fabijańskiego i Antoniego Królikowskiego.

Antek grał u mnie w komedii "Och, Karol 2". Niestety, uważam, że aktorsko nie rozwinął się tak, jak mógł. Zapowiadał się dużo lepiej. Z kolei Fabijański zagrał główną rolę w filmie "#WszystkoGra", przy którym byłam producentką kreatywną. Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam fanką jego aktorstwa. Zawsze był dla mnie trochę "drewniany", a z czasem stał się dodatkowo manieryczny - oceniła w rozmowie z Plejadą.

Łepkowska zaznaczyła jednak, że jej opinia nie ma nic wspólnego z życiem prywatnym obu panów. Dodała także, że dziś do filmów i seriali angażuje się przede wszystkim osoby, które cieszą się ogromną popularnością w internecie.

Niestety, coraz częściej to popularność, a nie talent, w dużym stopniu decyduje o tym, kto zagra daną rolę. Przecież Patryk Vega nie zatrudnił Małgorzaty Rozenek z powodu jej niebywałych umiejętności aktorskich[...] Zwłaszcza przy komercyjnych projektach ma to ogromne znaczenie. Wielu producentów nie chce zatrudniać nieznanych aktorów, bo oni "nie sprzedadzą" filmu czy serialu. No, ale oni przecież gdzieś też muszą zadebiutować - podsumowała.

Myślicie, że Sebastian Fabijański i Antoni Królikowski poczują się dotknięci słowami scenarzystki?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.