Agnieszka Chylińska ma chore dzieci. Wyznała trudną prawdę. "Nigdy nie chciałam, żeby ktoś żył tak jak ja"

Agnieszka Chylińska przyznaje, że jej dzieci są chore. Dwoje pociech artystki wymaga szczególnej opieki i uwagi. Jurorka "Mam talent!" opowiedziała, jak wygląda rzeczywistość jej rodziny.

Agnieszka Chylińska jest matką trojga dzieci - Ryszarda, Estery i Krystyny. W wywiadach podkreślała, że dwoje z nich jest "dziećmi szczególnej troski". Wokalistka nie wspominała, z jakim dokładnie zaburzeniem zmagają się jej pociechy, ale wiele wskazuje na to, że są w spektrum autyzmu. Przy okazji fali protestów kobiet, które miały miejsce jesienią 2020 roku po ogłoszeniu wyroku TK, Chylińska opisała, jak wygląda jej codzienność.

Zobacz wideo Agnieszka Chylińska i Małgorzata Foremniak wypytują Janka Klimenta o nieprzyzwoite słowa po czesku

Agnieszka Chylińska o opiece nad chorymi dziećmi. "Nie przypominam sobie też bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał"

Chylińska w obszernej wypowiedzi podkreśliła, że nie skarży się na swój los, jedynie pokazuje, w jakich realiach żyją rodzice dzieci z niepełnosprawnościami. Artystka przyznała, ze ani razu państwo nie pomogło jej przy opiece nad pociechami. Brak dostatecznej opieki rządu w takich wypadkach jest niestety przykrą regułą.

Jest taki moment, w którym robi się ciemno przed oczami i mnie się zrobiło ciemno przed oczami, jeśli chodzi o to, co się wydarzyło. Ja nigdy się nie żaliłam i nigdy publicznie nie opowiadałam o tym, jak mi jest ciężko z tego tytułu, że dwoje moich dzieci są dzieciakami szczególnej troski. Nie przypominam sobie też bardzo, żeby ktoś mi w tym pomagał, wspierał, jeśli chodzi o tak zwane państwo. Dlatego szczególnie mnie jako mamie jest trudno na to wszystko patrzeć i znosić fakt, że nie dba się o dzieci niepełnosprawne, osoby niepełnosprawne w takim wymiarze, w jakim one powinny być zaopiekowane, a wymusza się na kobietach rodzenie kolejnych chorych dzieci - pisała.

Artystka z całą pomocą podkreśliła także, iż opowiada się za wyborem w kwestii aborcji. Jest to, jej zdaniem, jedynie kwestia własnego sumienia. Wszelkie konsekwencje podjętej decyzji będą dotyczyły w przyszłości rodziców, szczególnie zaś matki.

Zawsze uważałam, że jest to kwestia sumienia. Nie można nikogo do niczego zmuszać, nie można nikomu narzucać czegokolwiek, zakazywać czegokolwiek, to jest po prostu nieludzkie. Każda z nas jest inna, każda z nas ma prawo decydować o swoim życiu. Każda z nas ma zupełnie inną sytuację rodzinną, finansową, zdrowotną. Potem z naszą decyzją tak naprawdę zostajemy same i z tym żyjemy do końca naszych dni. Nigdy nie chciałam, żeby ktoś żył tak jak ja.

Zgadzacie się z Agnieszką Chylińską?

Więcej o: