Martyna Wojciechowska przyznaje, że po porodzie źle czuła się w swoim ciele. "Nie patrzyłam nawet w lustro"

Martyna Wojciechowska ośmielona otwartością Aleksandry Żebrowskiej zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak niekomfortowo czuła się w swoim odmienionym ciele w okresie poporodowym. Do szczerego wyznania dołączyła roznegliżowane zdjęcie młodszej koleżanki.

Martyna Wojciechowska, o czym nie wszyscy pamiętają, w 2001 roku wzięła udział w sesji zdjęciowej do magazynu "Playboy". W tamtym czasie pisano w gazetach, że dziennikarka ostro trenowała, nim zapozowała przed aparatem, bo ponoć nie chciała, by jej ciało poprawiał sztab grafików komputerowych. Niechęć do upiększających filtrów i obróbki nie minęła. Dziś telewizyjna gwiazda regularnie publikuje na swoim instagramowym koncie wpisy, grafiki i zdjęcia wpisujące się w trend "ciałopozytywności",  ku uciesze swoich obserwatorek.

Meghan Markle, Julia Rosnowska, Anna LewandowskaGwiazdy wspominają poród. Co łączy Markle z Julią Rosnowską?

Zobacz wideo Martyna Wojciechowska wyjaśnia, dlaczego ubiera się na czarno

Martyna Żebrowska szczerze o braku akceptacji dla swojego wyglądu

Podróżniczka tak zachwyciła się fotografiami żony Michała Żebrowskiego, prezentującymi jej nieidealne ciało po porodzie, że postanowiła zaprezentować je także na własnym profilu, śledzonym przez okrągłe dwa miliony fanów. Na tym nie poprzestała i zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie:

Kiedy urodziłam dziecko, długo nie mogłam zaakceptować tego, jak wyglądam – napisała.

Trudno jej było zaakceptować, że ciało, które latami poddawała najróżniejszym ekstremalnym wyzwaniom, aż tak bardzo się zmieniło. W pełni zaakceptowała swój stan odmienny i to, jak wówczas wyglądała, ale problem zaczął się po porodzie:

Nie oglądałam się nago, nie patrzyłam nawet w lustro, nie podobało mi się to, co widzę w jego odbiciu. Ubierałam się wtedy w namioty, czyli najbardziej kryjące ubrania, żeby tylko jak najwięcej zasłonić, schować się przed światem. Nie mam z tamtego okresu praktycznie żadnego zdjęcia, na którym miałabym odsłonięty choć kawałek ciała.
 

Dziennikarka tym samym dała do zrozumienia, że gdyby wówczas w przestrzeni publicznej można było zobaczyć zdjęcia takie jak te, które publikuje dziś Żebrowska, jej i pewnie wielu innym kobietom pewnie łatwiej byłoby zaakceptować zmiany, które zaszły w ich wyglądzie.

Martyna Wojciechowska, KabulaMartyna Wojciechowska spełniła marzenie adoptowanej córki

Ola Żebrowska na swoim Instagramie pokazuje macierzyństwo bez filtra (…) Ola, robisz wspaniałą robotę dla nas wszystkich. Dziękuję! - zakończyła wpis Wojciechowska. 
Więcej o: