Córka Korwin-Mikkego jechała pod wpływem narkotyków, a syn Banasia był zatrzymany przez CBA. Dzieci polityków mają sporo za uszami

Media rozpisują się na temat polityków. Tymczasem problemy ich dzieci okazują się równie interesujące. Pamiętacie o skandalach z udziałem córki Korwin-Mikkego czy syna Ryszarda Czarneckiego?

Politycy często pokazują się publicznie ze swoimi rodzinami, by ocieplić wizerunek. Okazuje się, że nie wszyscy powinni to robić. Ich synowie, córki czy bratanice mogą narobić sporego zamieszania i być politycznym balastem.

Zobacz wideo Dzieci aktorów, które poszły w ślady znanych rodziców

Duda, Gosiewska, CzarnekPosłanka PiS pozuje z kawiorem i doradza wakacje w lesie. Czarnek ma lepszą radę

Córka Janusza Korwin-Mikkego ma na koncie kradzież i posiadanie narkotyków

Janusz Korwin-Mikke, Korynna Korwin-MikkeJanusz Korwin-Mikke, Korynna Korwin-Mikke Agencja Wyborcza.pl

Korynna jest jedną z dziesięciorga dzieci prezesa partii KORWiN. O kobiecie było głośno, gdy w 2014 roku została zatrzymana na próbie kradzieży. Wtedy przyznała się do winy. 

Córka Korwina kradła w sklepie. I rzeczywiście. Kora robiła w tym OBI sporo zakupów. Okradziono ją na 2000 zł, potem kupiła frezarkę z kompletem frezów - i ten "komplet" okazał się zdekompletowany. To jak głupia uznała, że prościej jest dokraść. Policzyli jej za cały komplet + 500 grzywny za wykroczenie - napisał wówczas polityk na Facebooku.

Na tym jednak nie koniec. W 2017 roku w trakcie kontroli drogowej znaleziono u niej heroinę. Kierowała również pojazdem pod wpływem środków odurzających.

W trakcie kontroli policja znalazła heroinę, 0,41 g. Badanie moczu wykryło alkaloidy, co oznacza, że kobieta jechała pojazdem pod wpływem środków odurzających - mówiła sierż. sztab. Paulina Onyszko w rozmowie z Gazeta.pl.

Korynna w maju 2018 roku została skazana za posiadanie heroiny i kierowanie samochodem bez wymaganych uprawnień.

Sąd wymierzył łączną karę roku i sześciu miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w miesiącu. Od oskarżonej zasądzono na rzecz Skarbu Państwa kwotę 3.308,10 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych - powiedziała wp.pl Joanna Adamowicz z biura prasowego Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Przypomnijmy, że polityk niespecjalnie przejął się problemami córki. Co więcej, niedługo po tym, jak policja zatrzymała Korynnę, wygłosił skandaliczne słowa. 

A niech ją aresztują. Ja siedziałem za komuny, teraz więzienia są o wiele lepsze niż dawniej. Ona ma trzydzieści parę lat, dorosła jest, niech się tłumaczy. Chłopcom to trzeba czasami pasem przylać, a dziewczynom nie można, widocznie za mało siły tu stosowałem, no tu w ogóle jej nie stosowałem, i takie są skutki - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską.

Syn Marina Banasia zatrzymany przez CBA

Janusz Korwin-Mikke, Korynna Korwin-MikkeFot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W lipcu 2021 roku Marian Banaś poinformował, że na lotnisku Kraków-Balice zatrzymano jego syna, Jakuba Banasia.

Mój syn został dziś zatrzymany ok. godziny 13.30 na lotnisku Kraków-Balice, gdy w towarzystwie małżonki wracał z urlopu. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze krakowskiej delegatury CBA" - napisał na Twitterze.

Funkcjonariusze CBA twierdzili, że zatrzymanie ma związek ze śledztwem, które dotyczy "składania fałszywych oświadczeń majątkowych przez osobę pełniącą funkcję publiczną". Wcześniej CBA weszło do domu syna Banasia. Onet informował wówczas, że przeszukania mają związek ze sprawą słynnej krakowskiej kamienicy, należącej do Mariana Banasia. Samo CBA zaprzeczało jednak temu.

Banaś ma kwity na Morawieckiego, służby szukają kwitów na syna Banasia. Struktura władzy zbudowana na wzór gangu prędzej czy później sięga po mafijne metody" - pisał wówczas Jan Grabiec z PO.

Syn Ryszarda Czarneckiego miał zranić nożem przyjaciela rodziny

Ryszard Czarnecki z synem Przemysławem na gali z okazji dwudziestolecia WTS Sparty WrocławRyszard Czarnecki z synem Przemysławem na gali z okazji dwudziestolecia WTS Sparty Wrocław Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

W listopadzie 2020 roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec posła PiS Przemysława Czarneckiego. Chodzi o sytuację, która miała mieć miejsce w nocy z 31 grudnia 2018 roku na 1 stycznia 2019 roku. Po sylwestrowej nocy na telefon alarmowy zadzwoniła żona posła. Utrzymywała, że Czarnecki miał ranić nożem przebywającego w ich domu gościa - ojca chrzestnego ich dziecka. Polityk PiS twierdził  natomiast, że to on wezwał policję, i że nie nie był świadkiem zdarzenia z użyciem noża.

Ja nawet nie wiem, czy tam cokolwiek miało miejsce - mówił wówczas reporterowi "Faktów" TVN.

Pojawiły się spekulacje, że mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, sam skaleczył się stłuczoną butelką. Prokuratura wykluczyła jednak taki scenariusz. Z dokumentacji medycznej wynikało, że mężczyzna miał "rozległą ranę ciętą ręki lewej biegnącą od kłębka palca małego" i "przecięcie ścięgna zginacza palca lewej ręki". Jak podawał portal wp.pl na miejscu zdarzenia mieli być policjanci, którzy później zeznali, że, w mieszkaniu zobaczyli kałużę krwi. Zbadali też uczestników imprezy na obecność alkoholu we krwi. Poszkodowany Krzysztof K. miał 2,3 promila, żona posła 0,8 promila, a Przemysław Czarnecki był trzeźwy. Proces polityka ruszył we wrześniu 2021 roku. 

Skandale obyczajowe. Syn Beaty Szydło nie jest już księdzem

Beata Szydło i Tymoteusz SzydłoBeata Szydło i Tymoteusz Szydło ŁUKASZ GAGULSKI/ East News

O dzieciach polityków jest też głośno ze względu na ich życie prywatne. I tak w 2019 roku z pierwszych stron gazet nie znikał syn Beaty Szyszło - Tymoteusz Szydło, który zrezygnował z kapłaństwa. Syn byłej premier został kapłanem w 2017 roku, ale po dwóch latach posługi zdecydował się porzucić stan duchowny. Sam zainteresowany początkowo starał się jedynie o urlop, którego powodem miał być kryzys wiary. 

Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe - pisał w oświadczeniu.

A później dodał

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia.

Jeszcze w lutym 2021 roku jego nazwisko figurowało na liście księży diecezji, w której przyjął święcenia. W marcu zniknęło nawet ze strony internetowej biskupstwa.

Tymoteusz SzydłoPełnomocnik Tymoteusza Szydło zabrał głos! Syn premier Szydło nie ma dziecka

Marta Kaczyńska trzy razy stawała na ślubnym kobiercu

Marta KaczyńskaMarta Kaczyńska Agencja Wyborcza.pl

Bratanica Jarosława Kaczyńskiego obecnie związana jest z Piotrem Zielińskim. Nim jednak została żoną przedsiębiorcy, dwa razy przysięgała miłość innym mężczyznom. Kiedy miała 20 lat wyszła za Piotra Smuniewskiego. Ceremonia odbyła się w kościele. Trzy lata później Kaczyńska urodziła córkę Ewę, a już  w 2007 roku małżonkowie się rozwiedli. 

Kaczyńska długo jednak nie była sama. Szybko zaczęła spotykać się z Marcinem Dubienieckim. Plotkowano nawet, że z nowym ukochanym widywała się jeszcze wtedy, kiedy była mężatką. Zakochani pobrali się w 2007 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Gdyni. Nie mogli wziąć ślubu kościelnego, bo wedle Kościoła katolickiego Kaczyńska nadal była żoną Smuniewskiego, a Dubieniecki był niewierzący.

Na tym jednak nie koniec. W 2012 roku do mediów dotarła informacja, że pierwszy mąż Kaczyńskiej nie jest ojcem ich córki. O zaprzeczenie ojcostwa do sądu wystąpiła Kaczyńska. Ojcem dziewczynki okazał się Dubieniecki.

29 czerwca 2007 roku w Prokuraturze Rejonowej w Sopocie na podstawie wniosku Marty Kaczyńskiej-Dubienieckiej zarejestrowano postępowanie wyjaśniające o zaprzeczenie ojcostwa małoletniej Ewy Smuniewskiej. Stronami wyżej wymienionego postępowania byli Marta Kaczyńska-Dubieniecka oraz Piotr Smuniewski. W toku postępowania przesłuchano strony oraz świadka. 2 października 2007 roku skierowano do Sądu Rejonowego w Sopocie pozew o zaprzeczenie ojcostwa – poinformowała wówczas ówczesna szefowa Prokuratury Rejonowej w Sopocie.

W 2011 roku Dubieniecki wyprowadził się od Marty Kaczyńskiej i złożył pozew rozwodowy. W 2015 roku  trafił do aresztu (zarzucono mu kierowanie grupą przestępczą i wyłudzenie pieniędzy od państwa). Parze udało się więc dostać rozwód dopiero w 2016 roku.

W 2017 roku Marta Kaczyńska zdecydowała się unieważnić pierwsze małżeństwo. Dzięki temu kolejny raz mogła wziąć ślub kościelny. Tym razem z Piotrem Zielińskim. Ostatecznie para w lipcu 2018 roku wzięła ślub cywilny. Plotkowano wówczas, że dokumenty potwierdzające unieważnienie pierwszego ślubu nie dotarły z Watykanu na czas. A czas był ważny, bo Kaczyńska była w ciąży. Syn pary urodził się kilka dni po ślubie, bo na początku sierpnia 2018 roku. 

Więcej o: