Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel spotkali się na ulicy. Są zdjęcia! Nie brakowało emocji

Katarzyna Cichopek przyjechała pod mieszkanie Marcina Hakiela, by odebrać dzieci. Małżonkowie zamienili ze sobą kilka zdań.

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel w marcu tego roku, po 17 latach związku, ogłosili rozstanie. Małżonkowie mieli nie komentować swojej decyzji ze względu na dobro dzieci. Tancerz jednak się wyłamał i udzielił kilku wywiadów. W jednym z nich sugerował nawet, że prezenterka odeszła do innego mężczyzny. Wygląda na to, że małżonkowie jednak doszli do porozumienia, przynajmniej w kwestii opieki nad dziećmi. Świadczą o tym zdjęcia, które zrobił im paparazzo. 

Zobacz wideo Katarzyna Cichopek o podsłuchach swoich i Macieja Kurzajewskiego

Małgorzata Rozenek-Majdan, Jacek Rozenek, Demi Moore, Bruce Willis"Zostańmy przyjaciółmi". Znane pary, które po rozstaniu mają doskonałe relacje

Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek przyłapani przez paparazzo

Marcin Hakiel zabrał dzieci do USA. Choreograf relacjonował wyjazd na Instagramie. Okazuje się, że jego wakacje z Adamem i Helenką dobiegły już końca. Na Lotnisku Chopina w Warszawie, gdzie wylądowali, nie czekała na nich jednak Katarzyna Cichopek. Był za to paparazzo, który pojechał za tancerzem i jego pociechami aż pod dom. Hakiel spędził z dziećmi jeszcze godzinę w domu. Później pod jego mieszkanie podjechała Katarzyna Cichopek. Małżonkowie się nie unikali. Mężczyzna wyszedł przed bramę wraz z dziećmi, by te mogły przywitać się z mamą. Pomógł nawet otworzyć bagażnik i zapakował walizki dzieci do auta prezenterki "Pytania na śniadanie". Porozmawiali chwilę i nie brakowało emocji. Te były widoczne zwłaszcza na twarzy tancerza. Widać również, że Cichopek stęskniła się za pociechami. 

ZDJĘCIA ZNAJDZIECIE W NASZEJ GALERII, W GÓRNEJ CZĘŚCI ARTYKUŁU.

Jak widać, byli zakochani potrafią się dogadać. Przypomnijmy, że wciąż niewiele wiadomo na temat rozwodu pary. Do mediów wyciekły jedynie informacje, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mogą otrzymać go jeszcze w sierpniu tego roku. Nie spotkają się jednak na sali rozpraw, ale połączą z sędzią przez komunikator internetowy.

Więcej o: