Ołena Zełenska na okładce "Vogue'a". Sesja zdjęciowa chwyta za serce

Na okładce najnowszego wydania amerykańskiego "Vogue'a" pojawiła się pierwsza dama Ukrainy - Ołena Zełenska. Kobieta w rozmowie z dziennikarką opowiedziała o miłości do Wołodymyra Zełenskiego i sytuacji w Ukrainie. Wywiadu udzielił także jej mąż. "Jest miłością mojego życia" - wyznał prezydent Ukrainy.

Ołena Zełenska pojawiła się na okładce amerykańskiego "Vogue'a". Żona Wołodymra Zełenskiego z nostalgicznym wyrazem twarzy zapozowała jednej z najsłynniejszych modowych fotografek na świecie - Annie Leibovitz. W poruszającej rozmowie z dziennikarką opowiedziała o początkach bycia pierwszą damą Ukrainy, ostatnich trudnych miesiącach w kraju oraz wyjątkowej miłości do Wołodymyra Zełenskiego.

Zobacz wideo Ołena Zełenska. Sylwetka żony prezydenta Ukrainy

Ołena Zełenska na okładce amerykańskiego "Vogue'a". To zdjęcie przejdzie do historii

Pierwsza dama Ukrainy w tym trudnym dla naszych sąsiadów czasie udzieliła wywiadu dla amerykańskiego "Vogue'a". To była szczera rozmowa, w której zwierzyła się dziennikarce z emocji buzujących w niej w czasie ostatnich miesięcy.

 

Zdjęcia z sesji, na których pozuje razem z mężem, tworzą poruszający obraz prezydenckiej pary.

 
 

Kobieta opowiedziała w rozmowie m.in. o tym, że nie jest osobą, która lubi stać w pierwszym rzędzie. Zdecydowanie bardziej odpowiada jej drugi plan.

Lubię być za kulisami - to mi odpowiadało. Przejście w światła reflektorów było dla mnie dość trudne - podkreśliła Olena Zełenska.
 

W dalszej części rozmowy wspominała także romantyczne chwile spędzone z mężem. Wbrew pozorom nie były to wykwintne kolacje, tylko wspólne seanse filmowe i koncerty znanych muzyków - Adele i Maroon 5. O żonie w wywiadzie dla "Vogue'a" opowiedział także prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski

Jest miłością mojego życia. (...) Moja żona daje przykład. Uważam, że odgrywa potężną rolę dla Ukrainy, dla naszych rodzin i naszych kobiet - dodał prezydent Ukrainy.

Ten numer amerykańskiego magazynu "Vogue" z pewnością zostanie zapamiętany.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.