Marcin Gortat chwali się, że już pobiera emeryturę. Kwota gigantyczna

Marcin Gortat ma dopiero 37 lat, ale już pobiera emeryturę. Były koszykarz opowiedział o wysokości świadczenia, które gwarantuje NBA i wytłumaczył, dlaczego ma ono sens pomimo milionowych zarobków.

Marcin Gortat na parkietach NBA rozegrał 12 sezonów. Koszykarz w barwach Orlando Magic w 2009 roku grał w finale rozgrywek. W późniejszych latach kariery występował w nieco słabszych zespołach, ale był wtedy jednym z kluczowych zawodników. Dzięki wysoko cenionym umiejętnościom podpisywał kolejne bajeczne kontrakty, dzięki którym dziś jest milionerem. NBA dba o swoich zawodników jednak również na wypadek, gdyby podwinęła im się noga w życiu. Federacja zapewnia koszykarzom wysoką emeryturę.

Zobacz wideo Edyta Górniak na imprezie u Marcina Gortata

Robert Lewandowski i Anna LewandowskaFC Barcelona przedstawiła kibicom Annę Lewandowską. Zaliczyli niemałą wpadkę

Marcin Gortat opowiada o emeryturze

Marcin Gortat udzielił wywiadu portalowi Onet, w którym wprost powiedział, ile wynosi jego emerytura.

Regulaminowo – 8,4 tys. dol. miesięcznie. Wystarcza na wszystkie rachunki i nawet jeszcze na benzynę do samochodu.

Marcin wyjaśnił też, że na świadczenie musiał odprowadzać składki.

Bo każdy zawodnik występujący w NBA jest zobowiązany do tego, aby część bieżących dochodów odkładać na funduszu emerytalnym. Wolną rękę ma się wyłącznie w kwestii wyboru, w co dany fundusz ma inwestować. Miałem to szczęście, że już na początku obecności w NBA podpytałem starszych kolegów, co jest najbardziej opłacalne i koniec końców dobrze wybrałem. W tej chwili wartość mojego funduszu, z którego wypłacana jest emerytura, wynosi 4,5 mln dol. Całkowicie będę mógł go zlikwidować, gdy skończę 50 lat. Wtedy te pieniądze w całości trafią do mnie. 

Gortat przyznał również, że wielu graczy NBA kompletnie nie ma świadomości finansowej.

Nie oszukujmy się, znamy wiele przypadków byłych znaczących zawodników, którzy po zakończeniu kariery nie potrafili sobie radzić z własnymi finansami. Nie musieli nawet wpadać w żadne nałogi. Po prostu za mocno przywykli do takich samych wydatków, jakie mieli w czasie gry w lidze. Kilka tys. na ciuchy, kilkadziesiąt na biżuterię, jeszcze więcej na kolejny samochód, a na konto już nic nie wpływa. To prosta droga do tego, żeby zostać z niczym.

Jak wspomnieliśmy koszykarz spędził w NBA 12 lat. Emeryturę federacja ustala na podstawie wzoru – 700 dol. za każdy rok.   

Adam StrycharczukBył gwiazdą Polsatu. Przeprowadził się na Islandię i pracuje jako kelner

Więcej o: