Wyciekły nowe szczegóły na temat rozwodu Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski dwa lata temu stanęli na ślubnym kobiercu. Ich małżeństwo zakończyło się jednak bardzo szybko. Mimo rozstania, w dalszym ciągu nie sformalizowali rozwodu, co wkrótce ma się zmienić. W ich przypadku sprawa rozwodowa może wyglądać jednak zupełnie inaczej.

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski uchodzili za świetnie dobraną parę. Połączyła ich wspólna pasja i wyglądało, że naprawdę dobrze się między nimi układa. Po trzech latach związku i trzech miesiącach małżeństwa podróżnik miał poinformować żonę, że chciałby wziąć rozwód. Jak opowiadała później Wojciechowska, ta decyzja była dla niej ogromnym zaskoczeniem. Nie ukrywała, że wówczas przechodziła przez trudny czas, gdyż decyzja o ślubie była przez nią głęboko przemyślana. Podróżniczka podjęła już odpowiednie kroki, aby ostatecznie odciąć się od Kossakowskiego. Wiadomo, na kiedy zaplanowano rozprawę, ale może ona wyglądać zgoła inaczej. Byli partnerzy nie będą musieli spotykać się w sądzie. 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Najgłośniejsze rozwody gwiazd. Małżeństwo Brada Pitta ucierpiało przez alkohol. Polscy Beckhamowie rozstali się po zdradzie

Zobacz wideo Martyna Wojciechowska o "procesie dekady": Mi jest po prostu smutno

Nietypowa sprawa rozwodowa Wojciechowskiej i Kossakowskiego. Nie spotkają się w sądzie

Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski niebawem oficjalnie przestaną być małżeństwem. Jak donosi "Fakt", rozprawę rozwodową zaplanowano na 26 lipca, ale najprawdopodobniej odbędzie się ona przez Internet. Podróżniczka obecnie nie przebywa w Polsce, a Kossakowski nie mieszka już w Warszawie. Jak wyjaśniła adwokatka jednej ze stron w rozmowie z tabloidem, w myśl przepisów ustawy covidowej byli partnerzy mogą rozwieść się online. 

W ten sposób możemy przebywać w dowolnym miejscu w Polsce i być na rozprawie. Martyna i Przemek nie mają małoletnich dzieci i jeśli się dogadali, mogą rozwieść się na jednej rozprawie. Dzięki rozprawom online terminy są szybsze. Chodzi przede wszystkim o warunki lokalowe, jakimi dysponują sądy. Stacjonarnie odbywa się mniej rozpraw niż może online. Choć oczywiście muszą być odpowiednie warunki. Strony mogą też prosić o rozprawę online, bo czasem sędziowie są oporni. Wtedy można zeznawać, będąc gdziekolwiek, nawet za granicą - powiedziała Agnieszka Dębowska-Szymańska.

Anna Lewandowska i Robert LewandowskiLewandowscy jak porcelana z Włocławka. Ona z chustą na głowie, on w szlafroku

Taka rozprawa może trwać nawet 15 minut, a Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski nie będą musieli spotykać się w sądzie, co zazwyczaj jest trudnym przeżyciem dla osób, które niespodziewanie zakończyły relację. 

Więcej o: