Ciężarna Magdalena Lamparska o przykrej sytuacji w autobusie. "Patrzą w telefon, za okno, na mnie i nic"

Niedawno Magdalena Lamparska ujawniła, że spodziewa się dziecka. Teraz za pośrednictwem Instagrama podzieliła się gorzkimi refleksjami na temat sytuacji ciężarnych kobiet w naszym społeczeństwie.

Pod koniec czerwca Magdalena Lamparska zaskoczyła opinię publiczną, publikując w mediach społecznościowych zdjęcie w zaawansowanej ciąży. Zamieściła wówczas czarno-białe ujęcie, do którego dołączyła opis - wyznała, że ze względu na chwiejny stan emocjonalny i nienajlepsze samopoczucie przez jakiś czas ją ukrywała. Okazuje się, że dodatkowo nie mogła liczyć na wyrozumiałość ze strony innych osób. Swoje refleksje z tym związane aktorka zamieściła w nagraniu na Instagramie. 

Zobacz wideo One niedawno urodziły. Które celebrytki ostatnio zostały mamami?

Ciężarna Magdalena Lamparska snuje refleksje na temat społeczeństwa

W mediach społecznościowych Magdaleny Lamparskiej pojawił się obszerny wpis dotyczący ciężarnych kobiet w społeczeństwie. Aktorka podzieliła się w nim obserwacjami i doświadczeniami matki, która spodziewa się obecnie drugiego dziecka

Magdalena LamparskaLamparska szczerze o stosunku Polaków do kobiet w ciąży. "Niezauważana"

Myśli zawarte we wpisie rozwinęła w relacji zamieszczonej na InstaStories. Na kadrze z tramwaju widać, jak stoi z mocno zarysowanym ciążowym brzuchem nad siedzącą na fotelu pasażera dziewczyną. W dołączonym opisie nakreśliła sytuację, która przytrafiła się jej w komunikacji miejskiej:

Same młode, wysportowane dziewczyny, przed 20. rokiem życia siedzą. Ja stoję. Trochę specjalnie, żeby zobaczyć, co zrobią. Wszystkie miejsca zajęte. Patrzą w telefon, patrzą za okno, patrzą na mnie. Nic.

Magdalena LamparskaMagdalena Lamparska uchwycona w magicznym kadrze przez męża. Widać ciążowy brzuch

W dalszej części wpisu aktorka snuje refleksje dotyczące braku wrażliwości czy empatii. Zastanawia się, czy to kwestia czasów, czy też konkretnych jednostek:

Kiedyś też będą może w tym miejscu. Zabrzmię staro, ale za moich czasów, jak byłam nastolatką i tylko widziałam kobietę w ciąży, od razu ustępowałam miejsca. To jest dla mnie normalny odruch. Do tej pory tak jest. Czy dobrze zrobiłam, że stałam i nie poprosiłam? Czy to zależy od czasów, czy po prostu od człowieka?

Macie podobne obserwacje?

Więcej o: