Meghan Markle w mocnych słowach o aborcji. W poruszającym wywiadzie powiedziała też o stracie ciąży

Meghan Markle udzieliła osobistego wywiadu magazynowi "Vogue". Mówiła o stracie ciąży i prawie Amerykanek do przerywania ciąży.

Więcej ciekawych artykułów na stronie głównej Gazeta.pl

Amerykańska feministka, Gloria Steinem, porozmawiała z Meghan Markle na temat zaostrzenia prawa aborcyjnego w USA. Przypomnijmy, że na mocy wyroku z 24 czerwca aborcja została zakazana w 13 stanach USA. Obszerna rozmowa Steinem z Markle ukazała w amerykańskiej odsłonie magazynu "Vogue".

Zobacz wideo Wywiad Meghan i Harry'ego u Oprah Winfrey wstrząśnie rodziną królewską? Sekretny ślub, płeć drugiego dziecka i oskarżenia o rasizm

Meghan Markle o prawie kobiet do aborcji

Meghan Markle po odejściu z rodziny królewskiej może pozwolić sobie na osobiste wypowiedzi. Najlepszym dowodem na to jest jej wystąpienie u Oprah, gdzie mówiła o rasizmie w rodzinie królewskiej. Teraz żona księcia Harry'ego udzieliła kolejnego intymnego wywiadu. Tym razem magazynowi "Vogue". Poruszyła w nim kwestię straty ciąży, której doświadczyła w lipcu 2020 roku.

To, co dzieje się z naszym ciałem, jest tak głęboko osobiste, że może prowadzić do milczenia i napiętnowania, mimo że tak wiele z nas ma do czynienia z osobistymi kryzysami zdrowotnymi. Wiem, jak to jest poronić, i mówiłam o tym publicznie - wyznała.

Markle podkreśliła, że jest szczęśliwa, że mogła zostać matką, ale jednoznacznie opowiedziała się za prawem kobiet do aborcji. 

Nikt nie powinien być zmuszany do podjęcia decyzji, której nie chce podjąć, lub która jest niebezpieczna i zagraża życiu - grzmiała.

Przyznała też, że książę Harry również jest feministą i podobnie jak ona był wstrząśnięty wyrokiem zaostrzającym prawo aborcyjne u USA. 

W ciągu ostatnich kilku dni dużo rozmawialiśmy o tym z mężem. On też jest feministą. Jego reakcja w zeszłym tygodniu była tak samo dramatyczna, jak moja. Wiem, że wiele kobiet odczuwa teraz rozpacz. Ale znów musimy się zjednoczyć i nie pogrążać w marazmie. Musimy wziąć się do pracy - mówiła.

40-latka zwróciła też uwagę na to, jak ważna jest publiczna debata na temat aborcji. 

Im bardziej normalizujemy rozmowy o rzeczach, które mają wpływ na nasze życie i ciało, tym więcej osób zrozumie, jak potrzebna jest ochrona.

Jej zdaniem zakaz aborcji najmocniej uderzy w najbiedniejsze kobiety, które nie będą miały środków, by wyjechać poza granice, aby móc dokonać legalnych aborcji. 

Kobiety posiadające środki będą podróżować, aby dokonać aborcji, natomiast te, które ich nie mają, mogą próbować dokonać jej na własną rękę, narażając się na ogromne ryzyko - czytamy.

Cały wywiad możecie przeczytać TUTAJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.