Madonna świętuje Miesiąc Dumy z 26-letnią raperką. W programie namiętne pocałunki i lizanie krocza

Podczas koncertu w Nowym Jorku Madonna ponownie zaserwowała fanom dawkę kontrowersji. Podczas jednego z utworu dołączyła do niej na scenie 26-letnia raperka Tokischa, z którą zaprezentowały odważne show.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.

W czerwcu od kilkudziesięciu lat w wielu krajach na całym świecie obchodzi się Miesiąc Dumy. W tym czasie organizowane są liczne wydarzenia, mające na celu zwiększanie poczucia równości i godności wśród osób LGBTQ, a także zwiększanie świadomości i przeciwdziałanie napiętnowania społecznego w tym zakresie. Wiele gwiazd na różny sposób angażuje się w jego celebrowanie. Wśród nich nie mogło zabraknąć jednej z największych ikon walki o prawa mniejszości seksualnych. Podczas koncertu w Nowym Jorku Madonna postanowiła świętować Miesiąc Dumy w iście pikantnym stylu.

Zobacz wideo Odmieniona Madonna na TikToku

Madonna szokuje na koncercie w Nowym Jorku. Kontrowersyjny występ gwiazdy i 26-letniej raperki Tokischy

Madonna to niekwestionowana ikona muzyki pop, która zapisała się na kartach historii nie tylko dziesiątkami ponadczasowych przebojów, ale także wyjątkowymi występami pełnymi kontrowersyjnych momentów. Mimo że artystka skończyła 63 lata, nic nie wskazuje na to, by planowała zwolnić tempo. Przy okazji koncertu w Nowym Jorku w miniony czwartek do Madonny na scenie dołączyła 26-letnia raperka Tokischa. 

Podczas wykonywania utworu "Hung Up" w pewnym momencie młoda wokalistka uklękła na kolana i w sugestywnym geście polizała krocze Madonny, ubranej w krótkie błyszczące czarne spodenki. Następnie obie artystki zaprezentowały zgromadzonej publiczności namiętny pocałunek, po czym Tokischa zeszła ze sceny, odprowadzona przez Madonnę gestem klepnięcia w pośladki. 

Podczas występu Madonna podzieliła się również wieloma przesłaniami, dotyczącymi kwestii takich jak sprawiedliwość społeczna, równość czy też ruch Black Lives Matter.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.