Kinga Rusin oburzona pracą innej dziennikarki. Publicznie ją skrytykowała

Po kolejnym doskonałym meczu Iga Świątek awansowała do finału turnieju Roland Garros. Po skończonej grze jedna z francuskich dziennikarek przeprowadziła wywiad z tenisistką. Kinga Rusin skrytykowała pytania zadane przez reporterkę, publikując na Instagramie post, w którym wyraża swoje rozczarowanie rozmową.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.

W niedzielę zakończy się trwający dwa tygodnie turniej tenisowy French Open, czyli międzynarodowe mistrzostwa rozgrywane w Paryżu na kortach imienia Rolanda Garrosa. Polską reprezentantką jest niezwykle utalentowana Iga Świątek, która w rewelacyjnym stylu pokonuje kolejne rywalki, w związku z czym zobaczymy ją w meczu finałowym. Podczas ostatniej rywalizacji na korcie na trybunach Polce kibicowała Kinga Rusin, która w swoich mediach społecznościowych relacjonowała to, co się działo na zawodach.

Kinga RusinRusin w Diorze relacjonuje mecz: Szampan przy takich emocjach smakuje wyśmienicie

Zobacz wideo Ma świetną sylwetkę

Po wygranym półfinale z polską tenisistką przeprowadziła francuska dziennikarka Marion Bartoli. Rozmowa nie spodobała się Kindze Rusin, która upust swojemu niezadowoleniu dała we wpisie na Instagramie. 

Iga Świątek udzieliła wywiadu po wygranym meczu półfinałowym Roland Garros. Kinga Rusin skrytykowała dziennikarkę, prowadzącą rozmowę

Tuż po awansie do finału turnieju po doskonałym starciu z Darią Kasatkiną, wywiad z młodą polską mistrzynią przeprowadziła znana francuska dziennikarka. Iga Świątek dziękowała kibicom za wsparcie, wyznała, że przed wyjściem na kort słuchała muzyki zespołu Led Zeppelin, a także opowiedziała o swoim idolu, którym jest Rafael Nadal.

Iga ŚwiątekIga Świątek skomentowała swoją wpadkę podczas meczu. "Nie robię tego celowo"

Pytania o wybitnego zawodnika nie spodobały się jednak polskiej dziennikarce Kindze Rusin.  Opublikowała ona wpis, w którym uderza w Marion Bartoli:

Myślałam, że uduszę prowadzącą za to, że zamiast rozmawiać o wielkim sukcesie Igi i zbliżającej się obronie przez nią wielkoszlemowego tytułu poświęciła połowę czasu… Nadalowi, wypytując o niego Igę. Nadal jest wielki, wiadomo, ale to był dzień Igi, jej sukces, jej zwycięstwo! Pewnie prowadząca nie miała złych intencji, ale wyszło słabo.
 

Podzielacie jej oburzenie?

Więcej o: