Zofia Zborowska wypaliła, jaką ksywkę miał Hubert Urbański. Oj, chyba będzie mu przykro

Z programu Kuby Wojewódzkiego można dowiedzieć się zaskakujących informacji nawet o tych osobach, które nie pojawiły się w danym odcinku. Tak było w przypadku Huberta Urbańskiego, o którym anegdotkę opowiedziała Zofia Zborowska.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na Gazeta.pl

We wtorek, 24 maja, TVN wyemitował odcinek programu samozwańczego króla stacji, w którym gościły Zofia Zborowska i Eliza Rycembel. Wojewódzki przepytywał aktorki z projektów zawodowych i życia prywatnego, a w pewnym momencie rozmowa zeszła na rozpoznawalność. Rycembel przyznała, że ludzie przyglądają jej się często w komunikacji miejskiej, ale najwięcej interakcji z fanami spotyka ją w warszawskim Planie B. Dziennikarz zażartował, że aktorka najprawdopodobniej spotyka w klubie głównie znanego z przesiadywania tam Huberta Urbańskiego. Słowa Wojewódzkiego skłoniły siedzącą obok na kanapie Zofię Zborowską do niecodziennego zwierzenia.

Zobacz wideo Zofia Zborowska porównuje męża do Borata

'You Can Dance' 'Jak oni śpiewają'Przedstawiamy programy telewizyjne, które 15 lat temu były hitami polskiej telewizji

Hubert Urbański miał w Planie B specyficzną ksywkę

Eliza Rycembel przyznała, że zawsze, gdy spotyka prowadzącego "Milionerów" w warszawskiej knajpie, podchodzi do niego i podaje mu rękę. Wojewódzki zażartował, że Urbański spędza w Planie B tak dużo czasu, że najprawdopodobniej jest tam już zameldowany i dorzuca się do czynszu. Do rozmowy niespodziewanie włączyła się Zofia Zborowska, która zdradziła, że kiedyś pracowała w tym miejscu. Przyznała, że za jej czasów Hubert Urbański również był częstym gościem Planu B. Tak częstym, że dorobił się ksywki.

Pracowałam kiedyś w Planie B i mówili o Hubercie "mebel" - wypaliła.

Anna Mucha i Doda w 2007 rokuMucha miała fryzurę "na garnek", a Urbańska przesadzała z samoopalaczem

Plan B to mieszcząca się na warszawskim placu Zbawiciela klubokawiarnia, gdzie naprawdę bardzo często można spotkać prowadzącego "Milionerów". Urbański przychodzi do tego miejsca od tak dawna, że wiele lat temu dorobił się nawet fanpage'a "Czy Hubert Urbański jest dziś w Planie B?", którego autorki swego czasu regularnie zamieszczały posty z odpowiedzią na zawarte w nazwie pytanie.

W kwietniu tego roku Urbański udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej", w którym przyznał, że nie tylko ma świadomość istnienia facebookowej strony, ale też poznał osobiście jej założycielki. Czy jednak zdawał sobie sprawę, jak mówiono o nim w Planie B? O tym, niestety, nie wspominał.

Więcej o: