Amber Heard oskarża Johnny'ego Deppa o kłamstwo. Twierdzi, że przerobił zdjęcie w Photoshopie

Podczas wtorkowej rozprawy w ramach toczącego się procesu o zniesławienie pomiędzy Amber Heard a Johnnym Deppem, zostało przedstawione zdjęcie z 2015 roku. Aktor ma na nim napuchniętą twarz i sińce pod oczami. Jego była żona twierdzi, że zostało ono przerobione w programie graficznym.

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń ze świata znajdziesz pod adresem Gazeta.pl.

We wtorek odbyła się kolejna rozprawa w związku z procesem o zniesławienie, który Johnny Depp wytoczył swojej byłej żonie, Amber Heard. W trakcie spotkania prawniczka aktora, Camille Vasquez, przedstawiła zdjęcie z miesiąca miodowego pary w roku 2015, na którym Depp ma ciemne sińce pod oczami, a także widoczną opuchliznę na twarzy. W odpowiedzi Amber Heard zapewniła, że zdjęcie zostało poddane obróbce graficznej.

Zobacz wideo Johnny Depp założył konto na Instagramie. "Nie miałem powodu aż do teraz"

Johnny Depp pokazał w sądzie zdjęcia z obrażeniami na twarzy. Amber Heard twierdzi, że zostało podrobione

Jak donosi "Daily Mail", Amber Heard twardo obstaje przy swojej wersji wydarzeń sprzed siedmiu lat. Podczas przesłuchania odniosła się do fotografii zaprezentowanej przez Camille Vasquez, twierdząc, że obrażenia Deppa zostały domalowane w programie graficznym:

Widziałam to zdjęcie wcześniej i on nie jest na nim ranny. Zostało przerobione w Photoshopie.

Amber Heard, Johnny DeppHeard w ogniu pytań prawników Deppa. Zdjęcia dowiodą, że nie było do pobicia?

Odnosząc się do słynnego miesiąca miodowego, aktorka stwierdziła, że w trakcie tej podróży to Johnny Depp doprowadził do jej uszczerbku fizycznego, uderzając ją w twarz, łapiąc za szyję i popychając na ścianę wagonu kolejowego. Dodała, że nie ma jednak żadnych dowodów w postaci zdjęć, które mogłyby potwierdzić jej słowa, co adwokatka aktora skwitowała słowami:

To jedyne zdjęcie z waszego miesiąca miodowego, na którym widać kogoś rannego.

Podczas swoich zeznań ochroniarz aktora, Malcolm Connolly, potwierdził, że rzeczywiście widział aktora z obrażeniami na twarzy. To on jest autorem zdjęcia przedstawionego podczas rozprawy. Mężczyzna przyznał także, że chociaż osobiście nie był świadkiem aktów fizycznej przemocy miedzy małżonkami, słyszał ich częste kłótnie. W pewnym momencie zaczął jednak zauważać zmiany na twarzy aktora:

Od razu zauważyłem, że większość tych zadrapań jest po lewej stronie twarzy Deppa. Na jego szyi pojawiały się zadrapania. Zgrubienie wargi w kąciku, siniak w oczodole. Stawało się to coraz bardziej regularne. Nie co tydzień, ale na pewno się zdarzało.

Camille Vasquez i Johnny DeppKim jest Camille Vasquez? Prawniczka Deppa punktuje kłamstwa Heard

Ochroniarz został poproszony o opisanie zdjęcia z obrażeniami aktora. Na pytanie, co się według niego stało, odpowiedział w sposób, który wywołał śmiech na sali sądowej:

Albo on wszedł w drzwi, albo drzwi weszły w niego.

Jednocześnie Malcolm Connolly podkreślił, że nigdy nie zauważył żadnych śladów na twarzy Amber Heard.

Więcej o: