Ewa Kasprzyk miażdży film Blanki Lipińskiej, w którym sama zagrała. "Tam nie ma treści"

Ewa Kasprzyk w rozmowie z Beatą Tadlą powiedziała, co sądzi na temat filmu "365 dni: Ten dzień". Aktorka odniosła się również do negatywnych recenzji, dotyczących popularnej produkcji.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl.  

Film "365 dni: Ten dzień" nie zbiera pochlebnych recenzji. Nie jest to jednak żadne zaskoczenie, ponieważ kontynuacja losów Laury i Massimo nie jest najwyższych lotów produkcją. Na jej temat wypowiedziała się również Ewa Kasprzyk.

Zobacz wideo "Power Couple". Ewa Kasprzyk wystraszyła Janusza Chabiora

Ewa Kasprzyk o "365 dni: Ten dzień": Tam nie ma treści

W najnowszym wydaniu programu "Onet Rano" Ewa Kasprzyk ostro podsumowała film "365 dni: Ten dzień", w którym zagrała postać mamy głównej bohaterki.

Ja to oglądałam na szybkim, czyli na przewijaniu. Tylko tak to się da oglądać, tam nie ma treści - powiedziała na wstępie.

W dalszej części wypowiedzi opowiedziała, jak doszło do tego, że w ogóle zgodziła się wystąpić w filmie.

Historia tego, że ja tam zagrałam, jest dość ciekawa. Już w pierwszej części zaproponowano mi zagranie tego, ale odmówiłam, zagrała Grażyna Szapołowska. Otrzymałam propozycję, jak byłam w Afryce, a to było po pandemii i człowiek był spragniony zagrania czegoś. Podczas pobytu ze znajomymi powiedziałam żartobliwie, że dostałam propozycję gry w soft porno i doradzili mi, żebym w nim zagrała.

Aktorka powiedziała również, co sądzi na temat wszystkich negatywnych recenzji. Przy okazji wyjaśnia, że doskonale zdawała sobie sprawę, z jakiego typu filmem będzie musiała się zmierzyć.

W ilu gniotach grają aktorzy? Tutaj jest krótka piłka, ponieważ wiesz, w czym grasz. Czasem zdarza się, że dostajesz film artystyczny i okazuje się, że to będzie wielka produkcja i też możesz zebrać złe opinie. Jestem ciekawa różnych opinii. Zdjęcia były intensywne i gorące ze względu na to, że odbywały się na Sardynii i teraz ja się tym bawię, czego nie ukrywam. Mnie wszystko wolno, bo jestem artystką. Ty możesz mnie skrytykować, ale mnie to nie dotyka - powiedziała Ewa Kasprzyk.

Na koniec ze śmiechem zdementowała plotki o jej rzekomych scenach łóżkowych. Wcześniej pojawiła się informacja, że takie były.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Новини з України - Ukrayina.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.