Blanka Lipińska tłumaczy, co stało się z jej twarzą na premierze "365 dni: Ten dzień". "Jakbym przytyła 80 kg"

Po uroczystej premierze kontynuacji "365 dni" internauci zaczęli rozpisywać się na temat nienaturalnego ich zdaniem wyglądu Blanki Lipińskiej. Głos w sprawie zabrała sama zainteresowana, która jest równie zaskoczona tym, jak wypadła na zdjęciach ze ścianki.

Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl

Wydarzenie promujące wyczekiwaną drugą część erotycznej sagi odbyło się we wtorek 26 kwietnia. Na premierze "365 dni: Ten dzień" nie zabrakło plejady polskich celebrytów, odtwórców ról, a także sprawczyni całego zamieszania - Blanki Lipińskiej. Pisarka stawiła się na czerwonym dywanie w sukni projektu Paprocki&Brzozowski stworzonej specjalnie na tę okazję, a za jej makijaż tego wieczoru odpowiadała Magdalena Pieczonka. O ile kreacja Lipińskiej zebrała niemal same pochwały, tak make-up wywołał spore poruszenie. Internauci zwrócili uwagę, że twarz gwiazdy wyglądała na nieco opuchniętą.

Zobacz wideo Blanka Lipińska komentuje swój wygląd

Blanka Lipińska zabrała głos w sprawie wyglądu na premierze "365 dni: Ten dzień"

Lipińska musiała sama poczuć się nieco niekomfortowo przez komentarze i zdjęcia z premiery, które trafiły do sieci. Postanowiła, że ukróci spekulacje na temat tego, czy zawiódł makijaż, czy też przesadziła z zabiegami medycyny estetycznej, co również jej zarzucano. Autorka "365 dni" nagrała InstaStories bez filtra, aby pokazać, jak naprawdę wygląda jej twarz. Przyznała, że sama nie wie, co wywołało niekorzystny efekt na zdjęciach, bo na żywo nie było żadnego problemu.

Bardzo dużo pytań jest w internecie, co stało się z twarzą Blanki Lipińskiej na premierze. Też chciałabym to wiedzieć. Na żywo wszystko było w porządku, a potem się okazało, że nie jest w porządku i faktycznie wyglądam, jakbym ważyła z 80 kg co najmniej - wyjaśnia pisarka.
Nagrywam się dla was bez filtra specjalnie po to, żeby wam pokazać, że jednak nic mi się nie stało. Jakiś wypadek przy pracy ciężki. Ja nie muszę być ładna, wystarczy, że jestem mądra - dodała.

Na premierę drugiej części "365 dni" Blanka Lipińska nie przyszła sama - na czerwonym dywanie towarzyszyli jej rodzice. Pisarka niedawno wróciła z nimi z Barcelony, gdzie spędzali Wielkanoc. Podczas wydarzenia uwagę fotografów skupili na sobie także Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone - odtwórcy głównych ról nie szczędzili sobie czułych gestów. Sieklucka szybko jednak uciszyła plotki o ich rzekomym romansie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.