Małgorzata Rozenek musiała grać erotyczne sceny w filmie Vegi. "Moje ciało nosi znamiona macierzyństwa" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Małgorzata Rozenek była obecna na premierze filmu "Miłość, seks i pandemia". W rozmowie z reporterem Plotka opowiedziała o przygotowaniach do roli i pracy na planie.

Więcej artykułów ze świata show-biznesu znajdziesz na Gazeta.pl.

Małgorzata Rozenek zadebiutowała na wielkim ekranie. Celebrytka pojawiła się w najnowszym filmie Patryka Vegi "Miłość, seks i pandemia", w którym zagrała jedną z głównych ról. We wtorek odbyła się premiera produkcji, podczas której "Perfekcyjna" brylowała w czarnych szpilkach zdobionych piórami i skórzanych rękawiczkach. Tradycyjnie towarzyszył jej Radosław Majdan.

Zobacz wideo Małgorzata Rozenek w „Miłość, seks i pandemia": Moje ciało nosi znamiona macierzyństwa

Małgorzata Rozenek musiała się obnażyć w filmie Patryka Vegi. Kilka miesięcy wcześniej urodziła

W rozmowie z Cezarym Wiśniewskim Małgorzata Rozenek opowiedziała o przygotowaniach do roli. Co wspomina najlepiej?

Sam proces powstawania roli i wchodzenia na plan to było najprzyjemniejsze, bo było spokojne i rozwijające. To takie doświadczenie, w którym szukasz nowych ścieżek, muzyki, książek, przemyśleń. Wszystko po to, aby wzbogacić postać, którą grasz - wyznała.

"Perfekcyjna" nie ukrywa jednak, że praca na planie Patryka Vegi nie należała do najłatwiejszych. 

Najmniej przyjemne było zderzenie pierwszego dnia na planie z wyobrażaniem, jak to ma wyglądać. Nie byłam zszokowana długością scen, bo sama często pracuję do późna, ale tym, ile każda z tych scen kosztuje mnie emocjonalnie. 

Małgorzata Rozenek musiała zagrać w bieliźnie. Jak przyznaje, przyszło jej to z trudem. Jednym z powodów był fakt, że kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć celebrytka urodziła Henia.

Film powstawał w październiku 2020 roku, a ja urodziłam dziecko w czerwcu. Moje ciało wyraźnie nosi znamiona macierzyństwa. Tego nie widać na ekranie, dzięki wspaniałej pracy operatora i Patryka Vegi, ale miałam to z tyłu głowy - powiedziała otwarcie.

Ostatecznie, jak twierdzi, udało jej się stworzyć postać, dla której rozmiar i kobiecość nie mają znaczenia. Było to dla niej wyzwalające. Jak zareagował Radosław Majdan? Odpowiedź w materiale wideo powyżej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.