Michał Kołodziejczak kolejną ofiarą Pegasusa. System śledził każdy jego ruch. "Kaczyński był ze mną w konfesjonale"

Michał Kołodziejczak jest kolejną ofiarą programu Pegasus. Szpiegowski system podsłuchiwał jego rozmowy i śledził każdy ruch. Lider Agro-unii komentuje sprawę.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dowiadujemy się o kolejnych osobach podsłuchiwanych za pomocą programu Pegasus. Opinia publiczna do tej pory wiedziała o tym, że inwigilowany był senator Krzysztof Brejza, prokurator Ewa Wrzosek oraz mecenas Roman Giertych. We wtorek potwierdzono kolejną ofiarę szpiegowskiego oprogramowania. To lider AgroUnii, Michał Kołodziejczak. Mężczyzna komentuje sprawę.

Zobacz wideo Kołodziejczak był podsłuchiwany

Michał Kołodziejczak kolejną ofiarą Pegasusa

Michał Kołodziejczak to 33-letni rolnik. Jest założycielem stowarzyszenia Agro-unia, później przekształconej w partię polityczną. Jej celem jest obrona interesów mieszkańców wsi. Inwigilowany zasłynął z ostrych i bezkompromisowych wypowiedzi pod adresem rządu Mateusza Morawieckiego. W połowie zeszłego roku Agro-unia w ramach sprzeciwu wobec niedostatecznego wsparcia rolników, zablokowała jedną z dróg krajowych. Kołodziejczak dawał też głośny wyraz niezadowoleniu temu, że rząd dofinansowuje telewizję publiczną dwoma miliardami złotych, a nie jest w stanie zapewnić rolnikom żadnego wsparcia. Przypomnijmy, że Prawo i Sprawiedliwość w każdych wyborach bardzo liczy na głosy mieszkańców wsi. Lider Agro-unii odbierający głosy ich tradycyjnemu elektoratowi jest dla partii bardzo niewygodny. We wtorek organizacja badająca działanie Pegasusa, Citizen Lab, poinformowała, że Kołodziejczak padł ofiarą inwigilacji. 33-latek odniósł się do sprawy na Twitterze.

Z mojego telefonu przez kilka dni wyciekały dane z powodu zhakowania telefonu przez Pegasus. Tak w Polsce rząd PiS walczy z opozycją i innym zdaniem.

W rozmowie z TVN24 szerzej odniósł się do sprawy.

Mam wrażenie, że Kaczyński był ze mną przy stole, w konfesjonale, w kościele, przy łóżku i to w momencie, kiedy byliśmy dla niego zagrożeniem.

Michał Kołodziejczak to prywatnie mąż i ojciec

Michał Kołodziejczak nie lubi być porównywany do Andrzeja Leppera. Mówi, że działa w zupełnie innych czasach i innej rzeczywistości politycznej. Lider Agro-unii na co dzień mieszka na wsi w powiecie sieradzkim. Z racji pełnionych obowiązków bardzo często jeździ do Warszawy, tam też poznał żonę, Katarzynę. Jak mówi, przyjaciele dziwili się, że kobieta, która całe życie mieszkała w wielkim mieście, zdecydowała się przeprowadzić z nim na wieś. Jednak jego ukochana nie miała z tym żadnego problemu i od razu po ślubie postanowiła się przenieść. Para ma jedno dziecko, córkę Nataszę. Polityk w rozmowie z Super Expressem powiedział, że życie na wsi ma dużo plusów, a w mieście nienawidzi stać w korkach.  

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.